Teka Stańczyka (6 listopada 2008)

Sarajewo 1914 – nowa wystawa Ministerstwa Kultury

Opublikowane w Informacje z kraju, Kultura 6 listopad, 2008 przez: Benedykt Szujski

 

 

Dnia wczorajszego miało miejsce otwarcie nowej wystawy autorstwa Ministra Kultury Pan Andrzeja Trzaska-Chojnackiego na temat tragicznego zamachu na Arcyksięcia Ferdynanda, dokonanego w Sarajewie 1914 r. Oczywiście Redakcja Teka Stańczyka nie mogła opuścić takiego wydarzenia i nie wysłać tam swoich dziennikarzy.

Najnowsza wystawa autorstwa Pana Trzaska-Chojnackiego, jest kontynuacją cyklu wystaw o tematyce historycznej, zapoczątkowanego wystawą na temat Odsieczy Wiedeńskiej, która została otwarta w jej trzysta dwudziestą piątą rocznice. Obecna miała zostać udostępniona zwiedzającym już 28 lipca – w dniu wypowiedzenia przez Austro-Węgry wojny Królestwu Serbii, która było następstwem zamachu, lecz z powodu licznych problemów technicznych stało się to dopiero teraz.

Jak już zostało powiedziane, tematem wystawy jest straszny w skutkach zamach na ówczesnego następce tronu Arcyksięcia Ferdynanda, w czasie którego zginął on sam i jego morganatyczna małżonka Zofia Chotek. Zwiedzający mogą zapoznać się z wieloma interesującymi faktami związanymi z tym mrocznym aktem w historii Monarchii, tak z znanymi jak i nieznanymi. Wystawa przybliża zarówno proces przygotowań, przebieg samego zamachu oraz jego następstwa jak i dalsze losy samych zamachowców. Na wystawie zgromadzono pokaźną liczbę niezwykle ciekawych eksponatów, fotografii i archiwalnych dokumentów obrazujących wydarzenia z 1914 roku, które doprowadziły do wybuchu jednego z największych i najstraszniejszych konfliktów w dziejach.

Niniejsza wystawa jest jedną z tych, wobec których żaden świadomy Austriak, jak i mieszkaniec mikroświata nie powinien przejść obojętnie. Teka Stańczyka gorąco poleca.

Teka Stańczyka (25 października 2008)

Ugoda nowelizowana!

Opublikowane w Informacje z kraju, Monarchia, Państwo, Prawo 25 październik, 2008 przez: Benedykt Szujski

 

 

Dnia wczorajszego zakończył się długi i żmudny proces nowelizacji Ugody – najważniejszego aktu prawnego Monarchii Austro-Węgierskiej.

Zgodnie z treścią Ustawy centralnej o zmianie Ugody z dnia 8 października 2008 roku projekt nowelizacji został wpierw przyjęty przez Zgromadzenie Parlamentarne kwalifikowaną większością głosów, a następnie został zaakceptowany przez Radę Monarchii.  Kolejnym koniecznym wymogiem przyjęcia zmian w Ugodzie było zaakceptowanie jej nowej treści przez naród, w referendum ogólnokrajowym, ogłoszonym przez Monarchę maksymalnie trzy dni po przyjęciu treści nowelizacji przez Radę Monarchii. Zgodnie z treścią postanowienie Cesarza i Króla Franciszka Józefa II z dnia 10.10.2008 referendum trwało przez trzy dni: od 17 do 20 października 2008 roku.

W dniu 21 października JCKM FJII wydał postanowienie ogłaszające wynik powyższego referendum zgodnie z którym za przyjęciem nowelizacji Ugody opowiedziało się 83% głosujących a przeciw zaledwie 17% biorących udział w referendum. Frekwencja wyniosła 64%.

Proces nowelizacji zakończyło opublikowanie przez Cesarza i Króla FJII treści znowelizowanej Ugody w Dzienniku Ustaw Monarchii Austro-Węgierskiej w dniu 24 października 2008 roku. Nowa Ugoda wejdzie w życie po upływie 7 dni od daty jej publikacji.

Tak więc cała czasochłonna i skomplikowana droga zakończyła się pełnym sukcesem. Zapewne wyjdzie to Monarchii na korzyść zważając na fakt, że znowelizowana Ugoda stoi na znacznie wyższym poziomie zarówno legislacyjnym jak i merytorycznym niż jej pierwowzór. Ponadto zdecydowane opowiedzenie się społeczeństwa, podczas referendum, za jej przyjęciem wzmacnia jej demokratyczne umocowanie oraz autorytet jako najwyższego aktu prawnego całych Austro-Węgier, co nie jest bez znaczenia dla jej przyszłego przestrzegania. Jest to wielki sukces Rządu i Zgromadzenia Parlamentarnego poprzedniej kadencji oraz samej Naddunajskiej Monarchii. Z sukcesem tym w przeszłość odchodzi stara Ugoda, która służyć już będzie tylko badaczom Austro-Węgierskiego konstytucjonalizmu.

Teka Stańczyka (17 października 2008)

Expose Miklosa Vaya

Opublikowane w Informacje z kraju, Monarchia, Polityka 17 październik, 2008 przez: Benedykt Szujski

 

 

W dniu dzisiejszym Premier Miklos Vay wygłosił w Zgromadzeniu Parlamentarnym swoje expose prosząc jednocześnie Posłów oraz Delegatów o poparcie jego rządu i udzielenie mu votum zaufania. Oto pełen tekst wygłoszonego przez Premiera Rządu Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości expose:

Wysoka Izbo!
Szanowni Państwo

Każdemu Premierowi przychodzi stawać w tym miejscu, w którym stoję teraz ja. W miejscu, z którego wszyscy starają się przedstawić jak najdłuższe przemówienie. Cóż, ja będę inny. Nie chcę się z tego miejsca rozwodzić, więc przedstawię wszystko w takiej pigułce, tak, aby każdy obywatel to przeczytał i nie zasypiał z nudów w połowie dzieła. Tak, aby to był to prawdziwy plan pracy rządu na najbliższy okres, a nie arcydzieło Pijarowskie.

Szanowni Państwo!

Rząd pragnie wprowadzić życie bardzo dobrze zorganizowaną politykę informacyjną na szeroką skalę tak, aby każdy obywatel był usatysfakcjonowany ze sposobu informowania go o poczynaniach Rządu. Monitor Rządowy będzie głównym źródłem informacji na temat władzy wykonawczej. To on dostarczy Państwu niezbędnych wiadomości, to z niego powinniście korzystać, jeżeli pragniecie rozwiać swoje wątpliwości dotyczące prac Gabinetu. Zależy Nam bardzo, abyście Państwo mogli pozyskać wszelkie potrzebne informacje, bo my jesteśmy po to, żeby naprawić NASZ wspólny Kraj, NASZĄ kochaną Monarchię. Liczymy na bardzo dobrą współpracę ze Zgromadzeniem Parlamentarnym, jak i z każdym przeciętnym obywatelem.

Nasz Rząd stawia sobie bardzo poważne zadania przed sobą. Jesteśmy świadomi, że kilku z nich
nie uda nam się zrealizować podczas tej kadencji, jednak zrobimy wszystko, żeby nasi ewentualni następcy przystąpili do ich realizacji. Stworzymy im odpowiednie warunki do pracy nad naszymi projektami oraz zapewnimy stały przepływ dokumentów pomiędzy nowym a starym gabinetem. Jednocześnie będziemy się starali, aby jak najwięcej z naszych celów zostało zrealizowanych, jednak nie dokonamy tego bez poparcia Posłów, Delegatów jak i Narodów.

Szanowni Państwo!

Rządzenie to nie jest bułka z masłem. Rządzenie wymaga dobrego zespołu kompetentnych ludzi, którzy stawiają sobie przede wszystkim dobro Monarchii. Ludzi z pomysłami na jej rozwój. Taki też będzie mój Rząd. Gabinet złożony z niezależnych poglądowo osób, które zgodziły się działać wraz ze mną dla dobra Monarchii. Jako premier mogę również zapewnić, że jeżeli działania któregoś z Ministrów odbiegać będą od powyższego opisu, to zostaną wyciągnięte wobec niego konsekwencje, gdyż niedopuszczalne jest, aby osoby na tak wysokich stanowiskach szkodziły temu Krajowi. Krajowi, który kochamy wszyscy. I to zarówno, jeżeli chodzi o urzędników koalicyjnych, jak i tych, których ja rekomendowałem.

Oprócz kompetencji i chęci do działania stawiamy również na patriotyzm. Nie ważne, czy jesteśmy Węgrami czy Austriakami, wszyscy kochamy CiK Monarchię i to jej dobro winno nam przyświecać w naszych codziennych działaniach. Rozwój ducha patriotyzmu będzie jednym ze sztandarowych haseł mojego gabinetu, a edukacja kulturalna nie będzie jedynie niespełnionym marzeniem, ale przepiękną rzeczywistością.

Szanowni Państwo!

Stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych zajęła jedna z najlepiej znających się w tym fachu osób. Jego Cesarska i Królewska Mość zgodziła się pełnić obowiązki tego Ministra. Jest to rzecz niesamowicie dobra dla Monarchii, gdyż usprawni to administrację sprawami zagranicznymi, gdyż dzięki temu nie ma szansy na to, by Monarcha blokował decyzję Rządu, co jest bardzo pozytywne dla Monarchii. Jego umiejętności i obycie międzynarodowe, a także znajomości w każdej części świata na pewno zapewnią doskonałą politykę zagraniczną. Możemy spać spokojnie, gdy to stanowisko zajmuje właśnie ta osoba. Jest to niesamowicie dobra nowina dla wszystkich. Monarcha jest również gwarantem technokratycznego rządu ludzi dobrej woli ponad podziałami, którzy działają dla dobra Monarchii.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zajmie się dalszą poprawą stosunków z Państwami Trójprzymierza, które są naturalnie naszymi najlepszymi sojusznikami. Liczymy również na współpracę z innymi krajami, głównie zgromadzonymi w Organizację Polskich Mikronacji. Jako cel sztandarowy postawimy sobie wspieranie młodych krajów, ale tylko tych, które prezentują sobą dość wysoki poziom oraz przedstawiają ciekawy pomysł na mikronację. Wszelkiego rodzaju jojonacje będą stanowczo tępione.

Wysoka Izbo!

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych objął Pan Łukasz Ziółkowski. Minister zapewnia stabilność nie tylko sprawom wewnętrznym, ale także pracom Rządu, jako iż jest ministrem koalicyjnym. Jego wkład w dobro kraju jak i umożliwienie powstania tego Rządu Narody Monarchii będą dobrze wspominać. Wiele osób może mu zarzucać, że jest ministrem tylko dlatego, że jest w koalicji, ale to nie prawda. Gdyby był słaby w tym co robi, na pewno by nie został Ministrem, już, jak przypuszczam, sam Monarcha by się o to postarał, gdyż komu jak nie Jemu zależy najbardziej na dobru Monarchii ? Jego zdolności na pewno dobrze przyczynią się Austro-Węgrom i to jest moim zdaniem sprawa bezdyskusyjna.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przygotuje egzamin urzędniczy, który będzie jednocześnie testem dla przyszłych urzędników, a fakt, że wszystkie odpowiedzi do niego będą w jednym miejscu publicznie dostępne, na pewno spowoduje, iż kadry będą lepiej wyszkolone. Będziemy również rewidować obecny Dziennik Ustaw w poszukiwaniu bubli prawnych oraz eliminować je dla dobra ogółu. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych będzie szukać chętnych do wsparcia samorządów na terenie Monarchii oraz ścisłej współpracy z władzami regionów, miast, wsir30;

Szanowni Państwo!

Ministerstwo Skarbu objąłem osobiście ja, jako pełniący obowiązki Ministra Skarbu. Stało się tak dlatego, że chciałem mieć osobistą kontrola nad tak ważną kwestią, jaką niewątpliwie jest budżet państwa. Wszyscy wiemy w jakiej ciężkiej sytuacji jest nasz budżet, z miesiąca na miesiąc stan konta naszego Państwa się zmniejsza, końca dziury budżetowej nie widać końca. Postanowiłem, że wezmę na siebie odpowiedzialność za ratowanie finansów publicznych.

W ciągu trwania kadencji planujemy znacząco zmniejszyć wydatki przeznaczone na organy władzy publicznej tak, aby dziura budżetowa była możliwie najmniejsza, a docelowo, żeby dochody przewyższały wydatki. Opozycja zarzuca, że zmniejszając wydatki zmniejszamy przychody, jednak wady wynikające ze zmniejszenia dochodów nie są współmierne z korzyściami płynącymi ze zmniejszenia wydatków. Podejmiemy współpracę z każdym, kto wyrazi chęć wspólnego działania, gdyż dobrze skonstruowana polityka budżetowa jest ważniejsza, niż polityczne bagienko i niesnaski między poszczególnymi politykami.
Ekscelencje!

Ministerstwo Kultury jest pod zarządem Pana Andrzeja Trzaska-Chojnackiego. Opozycja raczy tego świetnego w swoim fachu człowieka nazywać osobą, która etatowo popiera każdy Rząd. Nie wiem, czy traktować to jako komplement, czy wręcz przeciwnie jako akt obrazy, jednak wiem, że Ekscelencja Rotberg przeszkadzał w pracy oraz krytykował jego pomysły. Być może jest to ciąg dalszy jego walki przeciwko Panu Trzaska-Chojnackiego ? Jestem pewien, że Ekscelencja Andrzej Trzaska-Chojnacki jest o wiele, wiele lepszy niż swój cień.

Ministerstwo Kultury będzie dbało o edukację kulturalną obywateli Monarchii. Kontynuować będzie pracę nad wystawami oraz powołane zostanie Muzeum. Przygotowanie wysokiej jakości edukacji na pewno zajmie wiele czasu pracy Kancelarii Premiera oraz Ministerstwu Kultury. Chcemy, aby każdy mógł powiedzieć; tak, u mnie w kraju kultura stoi na bardzo, bardzo wysokim poziomie. Również w sprawach sportu nie pozostaniemy ślepi; jak widzimy piłka nożna stoi już na dość dobrym poziomie. Prezes AWFP oraz Kancelaria Premiera prowadzą pracę nad ożywieniem tej Federacji.

Moi Drodzy!

Ministrem Wojny został nieoceniony Edmund von Rabl. Znając jego doświadczenie oraz zaangażowanie możemy być spokojni o stan Sił Zbrojnych.

Ministerstwo Wojny oraz Sztab Generalny są w trakcie reformowania Wojska. Jednak wszystkich szczegółów w tym expose zdradzić nie mogę, gdyż Armia objęta jest lekką nutką tajemniczości, co jest na pewno dobre dla niej. Nie chcemy mieszać wojskowości w sprawy polityczne.

Wysoka Izbo!

Przeczytali właśnie Państwo swego rodzaju plan działań Rządu. Na pewno nie zawiera on wszystkiego, co zrobimy oraz zawiera rzeczy, których niedane będzie nam zrealizować. Proszę Szanownych Panów Posłów oraz Delegatów o poparcie mojego Rządu i wyrażenie votum zaufania dla niego. To da zielone światło do modernizacji Monarchii. Mogę zapewnić, iż żadna szansa na zmienienie, oczywiście na lepsze, Austro-Węgier nie zostanie zmarnowana. Mam nadzieję, że powyższe słowa przekonają Ekscelencję do poparcia mnie. Liczę, iż przyświecać wam będzie zdrowy rozsądek, a nie partyjniactwo, którego dowodem są niektóre działania opozycji.

Miklos Vay
Premier Rządu
Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości.

Głosowanie nad udzieleniem votum zaufania potrwa do 22 października ale ze względu na układ sił w Zgromadzeniu Parlamentarnym, jego wynik jest raczej przesądzony na korzyść  Premiera Miklosa Vaya.

Teka Stańczyka (12 października 2008)

Ogłoszenie referendum w sprawie nowelizacji ugody

Opublikowane w Informacje z kraju, Monarchia, Państwo, Prawo 12 październik, 2008 przez: Benedykt Szujski

 

 

 

Dnia 10.10.2008 miłościwie nam panujący Cesarz i Król Franciszek Józef II postanowił na podstawie Ustawy Centralnej nr 14 ogłosić referendum wśród obywateli Monarchii Austro-Węgierskiej. Oto pełna treść Postanowienia:

My, z Bożej Łaski cesarz Austrii, apostolski król Węgier, król Czech, Dalmacji, Chorwacji, Sławonii, Galicji, Lodomerii i Ilyrii etc, etc… arcyksiążę Austrii Górnej i Dolnej, wielki książę Krakowa, książę Lotaryngii, Salzburga, Styrii, Karyntii, Krainy i Bukowiny, wielki książę Siedmiogrodu, margrabia Moraw, książę Dolnego i Górnego Śląska, Oświęcimia i Zatoru, Cieszyna, Friaul, Raguzy i Zary, hrabia Habsburga i Tyrolu, Kyburga, Goricy i Kradiski, książę Trydentu i Brixen, margrabia Łużyc Dolnych i Górnych oraz Istrii, hrabia Hohenembs, Feldkirch, Bregencji, Sonnenebergu, pan Triestu, Cattaro i Marchii Wendyjskiej, wielki wojewoda Banatu, etc. na podstawie Ustawy Centralnej nr 14 niniejszym postanawiamy, co następuje:

1. Ogłosić referendum wśród obywateli Monarchii Austro-Węgierskiej.

2. Referendum potrwa od 20.00 17 października 2008 r. do 20.00 20 października 2008 r.

3. W referendum zostanie zadane pytanie “Czy jesteś za przyjęciem Nowelizacji Ugody z dnia 8 października 2008 r.?”, przy czym możliwe będą odpowiedzi:
a) “Tak”,
b) “Nie”.

4. Postanowienie zyskuje moc prawną z dniem ogłoszenia.

Rzeczona Ugoda jest najważniejszym aktem prawnym Austro-Węgier na którym opiera się cały porządek prawny i istnienie samej Monarchii. Ugoda została zawarta już w 1867 i na jej mocy Cesarstwo Austriackie przekształciło się w dualistyczną Monarchię Austro-Węgierską. Obecna nowelizacja, nad której wprowadzeniem wypowie się naród w zbliżającym się referendum zmienia treść Ugody z dnia 30 grudnia 2007 roku. Upływ czasu i rozwój Monarchii wymusza dostosowanie najwyższego aktu prawnego w państwie do aktualnych potrzeb, dlatego tak ważna jest decyzja, którą podejmie naród w dniach 17- 20 października.

W trosce o dobro Monarchii pragnę w imieniu redakcji Teki Stańczyka zachęcić wszystkich uprawnionych do wzięcia udziału w tym, jakże ważnym wydarzeniu i wyrażeniu swego głosu w nadchodzącym referendum. Obywatele Monarchii – Do urn!

Teka Stańczyka (11 października 2008)

Arcyksiążęca proklamacja o nowinie radosnej

Opublikowane w Dom Panujący, Informacje z kraju, Monarchia 11 październik, 2008 przez: Benedykt Szujski

 

 

W dniu 9 października 2008 roku w pałacu książęcym Graz, Arcyksiążę Karl Gregor Habsburg-Lothringen postanowił adoptować za zgodą głowy domu Habsburgów, miłościwie nam panującego Cesarza i Króla Franciszka Józefa II Jego Ekscelencję Piotra Woleckiego i uczynić go tym samym swym synem. Z tej okazji Pan Piotr Wolecki przyjął imię Rudolf Karol Franciszek oraz tytuł Księcia Karyntii.

W związku z tym wydarzeniem panująca w Monarchii Austro-Węgierskiej austriacka linia dynastii Habsburgów składa się na dzień dzisiejszy z głowy rodu JCKM Franciszka Józefa II, Arcyksięcia Karla Gregora oraz jego syna Księcia Rudolfa Karola Franciszka.

Po tragicznej śmierci Cesarzowej Elżbiety jest to z pewnością radosna nowina dla domu rakuskiego choć osoba Księcia Rudolfa Karola Franciszka nie cieszy się sympatią w niektórych kręgach społeczeństwa Monarchii.

Opozycja tworzy “gabinet cieni”

Opublikowane w Informacje z kraju, Polityka 11 październik, 2008 przez: Benedykt Szujski

 

 

W dniu 8 października opozycja parlamentarna i pozaparlamentarna obecnego rządu ogłosiła powstanie “gabinetu cieni”, którego zadaniem ma być tworzenie własnych projektów ustaw i natychmiastowe przejęcie władzy w razie upadku Rządu Miklosa Vaya.

Pomysłodawcy gabinetu argumentują, że obecny koalicyjny Rząd powstał wbrew intencji wyborców wyrażonej podczas wyborów, w wyniku których opozycyjna na dzień obecny Liberalna Partia Austro-Węgier zdobyła najwięcej głosów. Ponadto członkowie gabinetu zarzucają członkom rządzącej koalicji AWPD-Posłowie Niezrzeszeni niekompetencje, a samemu rządowi braki kadrowe, określając go jako “świecącego pustkami”.

W gabinecie zasiadają: Ricardo von Rotberg jako cień Premiera, Piotr de Burg von Baden – cień Ministra Spraw Wewnętrznych, Wasilij Petrowicz – cień Ministra Skarbu, Karl Gregor Habsburg – cień Ministra Wojny, Piotr Wolecki – cień Ministra Kultury. Gabinet nie zawiera odpowiednika Ministra Sprawa zagranicznych, którym obecnie jest sam Cesarz i Król Franciszek Józef II. Opozycjoniści tłumaczą ten fakt dobrem Monarchii.

Rządząca koalicja określiła inicjatywę opozycji jako rozbawiającą i nastawioną tylko na zyskanie rozgłosu, a sam gabinet cieni nazwała “Rządem Biura Cieniasów”. Skład gabinetu cieni rządząca Koalicja AWPD-Posłowie Niezrzeszenie oceniła równie negatywnie jak opozycja rząd, zarzucając niektórym jego członkom niekompetencje, nieudolność czy niepohamowaną rządzę władzy. Warto wspomnieć, że Pan Piotr de Burg von Baden zapowiedział wniesienie sprawy do sądu przeciw Premierowi Miklosowi Vay, za jego wypowiedź według, której Pan de Burg von Baden opuścił po wyborach parlamentarnych szeregi Austro-Węgierskiej Partii Demokratycznej jakoby z powodu nieotrzymania żadnego stanowiska w rządzie. Pomimo tego Premier Miklos Vay powiedział, że cieszy się z powstania alternatywnego rządu ponieważ według niego wzbogaci to Austro-Węgierską demokracje.

Trudno na dzień dzisiejszy oceniać rolę i znaczenie nowo utworzonego gabinetu cieni, jednak sam fakt jego powstania w tak licznym składzie może wskazywać na konsolidację i wzrastanie w siłę opozycji skupionej wokół Liberalnej Partii Austro-Węgier i osoby jej przewodniczącego Pana Riccardo von Rotberga.

Teka Stańczyka (9 października 2008)

Indivisibiliter ac Inseparabiliter

Opublikowane w Ideologia, Różne, Społeczeństwo 9 październik, 2008 przez: Benedykt Szujski

 

 

W ostatnim czasie widmo komunizmu coraz wyraźniej krąży po świecie. Widmo, które niesie dla społeczeństwa Monarchii niebezpieczeństwo przed którym musimy się wystrzegać. Celem tego artykułu jest uzmysłowienie ludom znajdującym się pod opiekuńczym berłem Habsburgów niektórych z nich.

Komunizm (łac. communis – wspólny, powszechny) jest to radykalny, lewicowy system ideologiczny, będący odmianą socjalizmu, negujący własność prywatną, zwłaszcza środków produkcji, oparty na idei walki klas, mającej doprowadzić do osiągnięcia sprawiedliwości społecznej poprzez stworzenie społeczeństwa pozbawionego wewnętrznych podziałów ekonomicznych (bezklasowego) i etnicznych (bezpaństwowego), w którym wszystkie środki produkcji znajdą się w posiadaniu wspólnot.

A cóż takiego niesie ze sobą komunizm? Otóż paradoksalnie mimo ciągłego odwoływania się do ogółu, mas czy kolektywu i całej reszty pięknych słów Komunizm przynosi podziały. Z samej zasady walki klas wynika istnienie wewnętrznego wroga, co więcej wroga którego należy bezwzględnie zniszczyć siłą. Komunizm dokonuje sztucznego podziału na “dobrych” i “złych” wmawiając masom, że wszystkie ich nieszczęścia spowodowane są działaniami “wrogów ludu”, “wyzyskiwaczy” czy “monarchofaszystów”. Co więcej często jedynym kryterium uznania za wroga nie jest postępowanie czy nastawienie, lecz stan majątkowy sam w sobie. Nie ważne jaki jesteś i co robisz, ważne czy posiadasz by zostać uznanym za wyzyskiwacza a więc wroga proletariatu.
Teoria Marksa dzieli społeczeństwo przeciwstawiając bogatych biednym, rozniecając poprzez demagogie nienawiść w sercach rodaków aby móc użyć tłumu do własnych celów.
Co więcej próbują tego dokonać często ludzie spoza społeczeństwa. Zawodowi rewolucjoniści którzy nie pochodząc i nie żyjąc nigdy wcześniej w kraju na który próbują sprowadzić rewolucje, nie znają ani problemów ani potrzeb społeczeństwa. Nie przeszkadza im to jednak deptać miejscowych tradycji i autorytetów jako wytwór wyzyskiwaczy. Niech przykładem będzie tu “Austro-Węgierski” rewolucjonista który już w przywitaniu zdążył nazwać naszego umiłowanego Cesarza Franciszka Józefa II nieudolnym. Co znamienne nie uznał on za godnych przywitania wszystkich obywateli Monarchii lecz jedynie “postępowców” którzy pragną obalenia naszego monarchy. Niektórzy skrajni komuniści uważają nawet etykę za “wymysł imperializmu i wyzyskiwaczy” stworzony aby utrzymać postfeudalne stosunki. Co więcej komunizm nie poprzestaje na próbie dzielenia poszczególnych społeczeństw lecz idzie dalej, kreując również inne państwa na wrogów. Państwo w którym zwyciężyła rewolucja szybko “odkrywa”, że świat pełen jest wrogo nastawionych i reakcyjnych państw monarchofaszystowskich. Podstawą tej oceny jest bardzo często ustrój – dla wielu komunistów każda monarchia jest monarchofaszystowska, tak samo jak każdy monarchista jest monarchofaszystom. Nie muszę chyba mówić, że te określenia wcale nie są tożsame. Jak już wspomniałem ideologia Marksa zakłada istnienie wroga i to jest właśnie jej przejaw – jeśli wroga nie ma to się go tworzy aby móc usprawiedliwić fakt, że komunistyczna utopia mimo zwycięstwa rewolucji bynajmniej nie nastąpiła.

Bardzo groźnym aspektem Ideologi Marksa jest otwarte nawoływanie do rewolucji, do bezprawnego obalenia legalnego porządku. Zresztą najdobitniej świadczą o tym jedne z ostatnich słów manifestu komunistycznego: ” Komuniści uważają za niegodne ukrywanie swych poglądów i zamiarów. Oświadczają oni otwarcie, że cele ich mogą być osiągnięte jedynie przez obalenie przemocą całego dotychczasowego ustroju społecznego”. Wiedząc, że zarówno legalne struktury państwowe jak i duża część społeczeństwa będzie bronić tego co prawowite przed tym co bezprawne, nawoływanie do rewolucji jest niczym innym jak próbą wywołania wojny domowej.
Każdy naród, który miał nieszczęście ginąć w bratobójczej walce wie, że wojna domowa jest największym nieszczęściem jakie może spotkać kraj. Rany powstałe po wojnie domowej zabliźniają się bardzo powoli, na długo zatruwając serca i umysły całych pokoleń.

Dlatego z głębi serca pragnę przeciwstawić myśli Marksa, Engelsa czy Lenina dewizę historycznej Monarchii Austro-Węgierskiej: “Indivisibiliter ac Inseparabiliter” – Niepodzielna i Nierozdzielna. Tak jak niepodzielna i nierozłączna jest Monarchia mimo wielu ludów ją zamieszkujących tak i niepodzielne i nierozdzielne jest społeczeństwo Austriackie.
Wbrew temu co twierdzą ojcowie komunizmu dzieje świata nie są ciągłą walką klas lecz nieustającym pasmem kompromisów! Zresztą któż wie o tym lepiej niż my, wierne ludy Habsburgów zamieszkujące Austro-Węgry, które powstały i istnieją dzięki bezustannym kompromisom. Dobitnie świadczy o tym nazwa najwyższego aktu prawnego Monarchii – “Ugoda”. Sprzeczne interesy czy poglądy nie czynią bynajmniej z ludzi wrogów. Robotnik nie jest wrogiem przedsiębiorcy a socjalista nie jest śmiertelnym adwersarzem liberała czy konserwatysty, a jedynie przeciwną stroną w dyskusji. To nie jest wojna klas lecz dyskurs. Dyskurs, który pozwala wypracować rozwiązania satysfakcjonujące w mniejszym lub większym stopniu wszystkich.

Nie dajmy się więc omamić krzykliwym hasłom i nie obierajmy drogi walki i destrukcji. Nie zbaczajmy z obranego kursu i kroczmy dalej ścieżką ugody i kompromisu. Bądźmy dla naszego wspólnego dobra niepodzielni i nierozłączni. Manifest komunistyczny kończy się słowami: “Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!” ale ograniczenie do jednej klasy jest moim zdaniem wielkim błędem dlatego wołam – Ludzie wszystkich krajów, łączcie się!

Teka Stańczyka (6 października 2008)

Nowy Cesarski i Królewski Rząd utworzony

Opublikowane w Informacje z kraju, Monarchia, Polityka 6 październik, 2008 przez: Benedykt Szujski

 

Zgodnie z przewidywaniami kilka dni temu głosami koalicji AWPD-Posłowie Niezrzeszeni oraz przedstawiciela Rządu Victorio Mortuusa przeforsowano kandydaturę Miklosa Vey na premiera Rządu Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości pokonując tym samym kandydaturę Riccardo von Rotberga wysuniętą z ramienia Liberalnej Partii Austro-Węgier.

Skutkiem takiego wyniku głosowania było postanowienie Monarchy z dnia 29 września, w którym Cesarz i Król Franciszek Józef II mianował Pana Miklosa Vaya na urząd Premiera Rządu Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości.

Następnie z dniem 2 października 2008 na mocy rozporządzenia o powołaniu Rządu Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości wydanego na podstawie Dekretu Cesarskiego i Królewskiego Nr 53 O Rządzie Art. 5 ust. 1 JCKM FJII powołał na stanowiska ministerialne następujące osoby:

1. Jego Cesarską i Królewską Mość Franciszka Józefa II na stanowisko p.o Ministra Spraw Zagranicznych,
2. Pana Łukasza Ziółkowskiego na stanowisko Ministra Spraw Wewnętrznych,
3. Pana Miklosa Vay na stanowisko p.o Ministra Skarbu,
4. Pana Edmunda von Rabla na stanowisko Ministra Wojny,
5. Pana Andrzeja Trzaskę – Chojnackiego na stanowisko Ministra Kultury.

Proces formowania rządu zakończył sie ostatecznie w dniu 4 października, kiedy ostatni z powołanych ministrów złożył wymaganą do objęcia stanowiska przysięgę.

Raport ze śledztwa w sprawie zamachu na Cesarzową Elżbietę

Opublikowane w Informacje z kraju, Monarchia 6 październik, 2008 przez: Benedykt Szujski

 

Zgodnie ze wcześniejszą obietnicą władz Austro-Węgier dnia 4 października 2008 opublikowano raport z śledztwa przeprowadzonego w wyniku tragicznego zamachu na Cesarzową Elżbietę. Oto jego treść:

1.Tożsamości zamachowca nie udało się dokładnie ustalić i na chwilę obecną jest to niemożliwe mimo wszelkich starań i wysiłków.
2. Mimo powyższego wiemy, że zamachowiec był prawdopodobnie jednym z bojowników byłej nielegalnej organizacji “Islamska Republika Bośni” (zwana dalej “IRB”), której istnienie zostało podważone dzięki wspólnemu działaniu sił naszych i surmeńskiego sojusznika.
3. Zamachowiec uśpił czujność austro-węgierskich oraz surmeńskich służb przedstawiając im falszywe dokumenty wskazujące na obywatelstwo Monarchii Austro-Węgier.
4. W samochodzie zamachowca znaleziono ukryte pieniądze z różnych krajów – w tym austro-węgierskie korony, surmeńskie gony, brugijskie briga.
5. Wśród notatek, których zamachowiec zapomniał spalić, były ogólne informacje o celach. Jak się okazało, po zamachu w Innsbrucku zamachy miały nastąpić również w innych miastach Trójprzymierza.
6. Zamachowiec dysponował dużą liczbą przyrządów umożliwiającą zmianę tożsamości – prócz wzmiankowanych pieniędzy miał również kilka przebrań, w tym mundur oficera C. i K. Sił Zbrojnych.
7. Samochód osobowy marki Laurin&Klement, którym poruszał się zamachowiec, zakupiony został prawdopodobnie już po przekroczeniu granicy Monarchii Austro-Węgier.
8. Zamachowiec od dłuższego czasu nie pozostawał w kontakcie ze swoją centralą – zatem można domniemać, iż c. i k. bośniacko-hercegowińskie regimenty piechoty słusznie meldowały, że organizacja “IRB” nie funkcjonuje.
9. Wobec powyższego, ekspertyza psychologiczna dowodzi możliwości, jakoby niepoczytalny zamachowiec:

  • pozbawiony jakichkolwiek sygnałów z centrali postanowił działać na własną rękę,
  • postanowił poszukać nowych mocodawców.

O ile pierwsza możliwość wydaje się optymistyczna i raczej zgodna z prawdą, o tyle zespół badawczy nie wyklucza istnienie drugiej.

Niestety przedstawiony raport wciąż nie odpowiada na wszystkie pytanie związane z zamachem i pozostawia pole do domysłów w niektórych kwestiach.

Szkoda również, że przedstawiony publicznie raport nie zawiera żadnych wniosków co do działań, których należy podjąć aby podobna tragedia już nigdy się nie wydarzyła oraz, że nie wskazuje winnych zaniedbań, które pozwoliły na ten akt bestialstwa.

Warto również wspomnieć, że dnia wczorajszego Minister Wojny Edmund von Rabl odwołał wszystkie nadzwyczajne środki bezpieczeństwa wprowadzone w związku z dokonanym zamachem. Jedynie Żandarmeria nadal ma kontynuować działania operacyjno wywiadowcze w środowisku mogącym sympatyzować ze sprawcą tej zbrodni.

Wszystkie znaki wskazują, że Austro-Węgry powoli wracają do normalności po wstrząsie wywołanym tym tragicznym wydarzeniem, choć pamięć o nim wśród ludów Monarchii nigdy nie wygaśnie.

Teka Stańczyka (4 października 2008)

Oświadczenie Rzecznika Prasowego Sztabu Generalnego na temat prac Zgromadzenia Parlamentarnego nad Ustawami wojskowymi

Opublikowane w Cesarsko-Królewskie Siły Zbrojne, Monarchia, Prawo 4 październik, 2008 przez: Benedykt Szujski

 

 

Oświadczenie Rzecznika Prasowego Sztabu Generalnego Cesarsko-Królewskich Sił Zbrojnych:

W Zgromadzeniu parlamentarnym trwają właśnie prace nad bardzo ważnymi ustawami wojskowymi a konkretnie nad ustawą o służbie wojskowej w Cesarskich i Królewskich Siłach Zbrojnych oraz nad ustawą o szkolnictwie wojskowym.

Historia wspomnianych ustaw jest dość długa. Projekty ustaw wojskowych po raz pierwszy zostały wniesione do Zgromadzenie Parlamentarnego jeszcze za poprzedniej kadencji, a konkretnie dnia 3 września 2008 r. przez Pana Feldmarschalla Edmunda von Rabl jako projekty rządowe. Niestety koniec trwania II kadencji Zgromadzenia uniemożliwił doprowadzenia nad nimi prac do samego końca.
Projekty autorstwa Panów Andrzeja Trzaska-Chojnackiego, Riccardo von Rotberga, Piotr Woleckiego i Edmunda von Rabl został ponownie zgłoszony pod obrady zgromadzenie w dniu 29 września 2008 r. gdzie właśnie trwają nad nimi intensywne debaty.
Godnym pochwalenie jest fakt wzmożonej współpracy między rządem i zgromadzeniem parlamentarnym a Sztabem Generalnym. Szef Sztabu Generalnego, Generaloberst Andrzej Trzaska-Chojnacki już parokrotnie odpowiadał na pytanie członków Zgromadzenia na temat ustaw wojskowych. Co więcej, prawdopodobnie w najbliższym czasie Zgromadzenie Parlamentarne udzieli Panu Generaloberst Trzaska-Chojnackiemu prawa do uczestnictwa w debacie parlamentarnej toczącej się nad projektami owych ustaw.

Jeśli chodzi o same ustawy to niewątpliwie ich waga dla dalszego funkcjonowania oraz rozwoju Cesarskich i Królewskich Sił Zbrojnych jest ogromna. Ustawa o służbie wojskowej reguluje nie objęte do tej pory przez prawo kwestie. W sposób jednoznaczny określa obowiązek służby wojskowej, sposób przydzielania mieszkańców do rezerwy i pełnienia służby zawodowej. Zawiera szerokie regulacje dotyczące Sztabu Generalnego, przyznawania awansów, degradacji czy przenoszenia w stan spoczynku. Projekt ustawy gwarantuje żołnierzom służby czynnej godne warunki życia oraz szereg praw i zabezpieczeń socjalnych dla wszystkich pełniących służbę wojskową. Rannym, chorym i trwale okaleczonym żołnierzom i oficerom zapewnia opiekę medyczną oraz wszelką inną pomoc. Proponowana regulacja przekazuje pod szczególną opiekę państwa rodzinny poległych oraz gwarantuje godne miejsce pochówku wszystkim bohaterskim żołnierzom Casarsko-Królewskich Sił Zbrojnych, którzy oddali swe życie dla ojczyzny.
Projekt ustawy służbie wojskowej w Cesarskich i Królewskich Siłach Zbrojnych zawiera bardzo ważne regulacje ograniczające wpływ i udział wojskowych w polityce.

Propozycja drugiej ustawy, dotyczącej szkolnictwa wojskowego jest niezbędną podstawą prawną do utworzenia i funkcjonowania Szkół Oficerskich. Również i ten projekt w sposób kompleksowy reguluje objęte zagadnienie. Projekt określa między innymi: zadania szkoły, finansowanie, sposób powoływania kadry naukowej i jej organy, zakres wykładów, prawa i obowiązki kadeta czy procedurę egzaminacyjna. Ustawa zawiera również przepisy dotyczące przeprowadzania kursów na wyższe stopnie wojskowe oraz kursów doszkalających dostępnych za zgodą Monarchy również dla oficerów państw obcych.

Warto zaznaczyć, że oba z wniesionych pod obrady Zgromadzenia Parlamentarnego projektów można uznać za istne dzieła sztuki legislacyjnej w pełnie tego słowa znaczeniu. Przepisy proponowanych ustaw są kompleksowe, jasne i jednoznaczne a przez to zrozumiałe dla przeciętnego obywatela co już samo w sobie jest sztuką.
Cała Armia żyje w nadziei na niezwłoczne uchwalenie proponowanych projektów ustaw, których zawartość merytoryczna ma niezwykłe znaczenie dla Cesarskich i Królewskich Sił Zbrojnych oraz obronności całej Monarchii. Szybkie przyjęcie niniejszych projektów ustaw z całą pewnością wzniesie nasze siły zbrojne na poziom nieznany i niedostępny armią innych państw.

Rzecznik Prasowy Sztabu Generalnego

Teka Stańczyka (20 września 2008)

Czarny dzień dla Monarchii!

Opublikowane w Dom Panujący, Informacje z kraju, Monarchia, Państwo 20 wrzesień, 2008 przez: Benedykt Szujski

 

 

Jak poinformowały władze Monarchii Austro-Węgierskiej, dziś, w godzinach porannych zginęła w tragicznych okolicznościach nasza umiłowana Cesarzowa Elżbieta.

Najjaśniejsza Cesarzowa Elżbieta została zaatakowana w czasie zwiedzania Insbrucku przez zamachowca nieznanego pochodzenia. Według wstępnych doniesień, napastnik niespodziewanie wybiegł spośród wiwatującego tłumu i oddał do naszej umiłowanej Cesarzowej trzy, celne strzały w głowę. Zgon nastąpił na miejscu.

Próbującego uciekać mordercę pojmali Cesarsko-Królewscy żołnierze. Niestety podczas próby pojmania życie stracił również jeden z nich, którego nazwisko nie zostało jak na razie poddane do oficjalnej wiadomości.
Pojmany nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów na podstawie których można by stwierdzić jego pochodzenie, jednak naoczni świadkowie twierdzą, że wykrzykiwał on popularne w państwach socjalistycznych pozdrowienia, co może pomóc ustalić jego tożsamość.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że osobnik który dokonał tej straszliwej zbrodni przedostał się na terytorium Monarchii Austro-Węgierskiej przekraczając granicę z sojuszniczą Surmenią.

Motywy zbrodni jak do tej pory nie są znane. Według jednej z branych pod uwagę możliwości, celem zamachu był sabotaż stosunków dyplomatycznych Monarchii z Królestwem Surmeni.
Jeśli taki był cel tego obrzydliwego aktu terroryzmu i przemocy, to opierając się na słowach naszego pogrążonego w żałobie Monarchy możemy orzec, że nie został osiągnięty. Dobitnie świadczy o tym treść mowy tronowej JCKM Franciszka Józefa II który ogłosił co następuje:

Do moich Ludów!

Wydarzenie dzisiejsze – śmierć mojej najdroższej Małżonki przede wszystkim powoduje reakcje biegunowo odległe od zwyczajnej naszej radości i beztroski. Kim był zamachowiec i jakie były powody jego działania – do dziś nie wiemy.

Wydawać by się mogło, że po 28 czerwca 1914 roku w naszej historii nie zdarzy się już nic podobnego. Dzisiejsze wydarzenie pokazuje nam, jak bardzo się myliliśmy, jak szybko spoczęliśmy na laurach. Znamiennym jest, że zamachowiec starał się naruszyć nasze stosunki z sojuszniczą Surmenią przedzierając się przez jej granice. Oświadczam, że dopóki jestem zwierzchnikiem naszej dyplomacji nie dopuszczę do rozluźnienia naszego sojuszu. Wręcz przeciwnie – Trójprzymierze stanie się jeszcze mocniejsze niż kiedykolwiek.

Żałuję jednocześnie, że Mowa Tronowa, którą miałem wygłosić z okazji rozpoczęcia prac Zgromadzenia Parlamentarnego, stała się tekstem pełnym żalu, smutku i rozgoryczenia. Jest mi przykro, że nasz kraj musiał doznać takiego bólu. Zabójca mej Najjaśniejszej Małżonki zasługuje na pogardę, z mojej strony jednak uzyskał przebaczenie. Mimo tego, Austro-Węgry nigdy nie będą pobłażliwe wobec mocodawców mordercy. Będziemy ich szukać do końca. Naszego albo ich.

Niniejszym zmuszony jestem ogłosić żałobę na terenie całego kraju.

(-) FJ II, I. R., m. p.

Ministerstwo Sprawa Zagranicznych Monarchii oświadczyło, że mając na uwadze bezpieczeństwo obywateli w ciągu najbliższych dni dokona wypowiedzenia Traktatu Reformującego Unię Kontynentu Wschodniego. MSZ argumentuje podjętą przez siebie decyzję koniecznością tymczasowego odizolowania państwa na rzecz  bezpieczeństwa. Miejmy nadzieje, że ten krok pozwoli zapobiec dalszym, potencjalnym aktom terroryzmu.
Oto pełna treść oświadczenia wydanego przez MSZ Victorio Mortuusa:

W historii każdego kraju pojawiają się momenty, kiedy to łzy wypełniają nasze oczy, a rzeczywistość napawa serca obywateli żalem i rozgoryczeniem. Taki dzień właśnie nadszedł dla Monarchii Austro-Węgier. Straszliwe wydarzenia wstrząsnęły wszystkimi Narodami ukochanej ojczyzny. W dniu dzisiejszym doszło do zamachu na życie Jej Cesarskiej i Królewskiej Mości Elżbiety, który niestety zakończył się powodzeniem.
Wszyscy miłujący Monarchię przepełnieni żalem w tak strasznym dniu ubolewają nad tak cenną stratą. Jednak nawet tak okropne i haniebne działania separatystycznych jednostek nie mogą zakłócić trzeźwego myślenia władz państwa.
Dlatego też Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, iż w takich okolicznościach Rząd Monarchii Austro-Węgier czuje się zobowiązany do zapewnia maksymalnego poziomu bezpieczeństwa swoim obywatelom. W wyniku takich zobowiązań Ministerstwo informuje, iż w przeciągu dni dokona wypowiedzenia Traktatu Reformującego Unię Kontynentu Wschodniego. Decyzja ta jest podyktowana przymusem czasowej izolacji państwa na rzecz swego bezpieczeństwa.
Jednocześnie Osobiście dziękuję wszystkim za udzielone wsparcie.

/-/ Victorio Mortuus
Minister Spraw Zagranicznych
Monarchii Austro-Węgier

Niezbędne kroki mające poprawić bezpieczeństwo podjęło również Ministerstwo Wojny oraz Cesarsko-Królewskie Siły Zbrojne o czym możemy przeczytać w oświadczeniu MW Edmunda von Rabl:

Drodzy Rodacy!

Wobec tak strasznych wieści Ministerstwo Wojny i Cesarsko Królewskie Siły Zbrojne nie mogą pozostać obojętne. Żandarmeria Wojskowa i Żandarmerie Krajowe zostały postawione w stan wyższej gotowości. Jednocześnie Kompanie Graniczne wsparte pododdziałami wojska i śmigłowcami uszczelnią granice. Na dworcach, lotniskach i w miejscach użyteczności publicznej pojawią się wzmocnione patrole żandarmerii. Podróżni na przejściach granicznych będą poddawani dokładnej kontroli.
Ponadto wyznaczam 25 Batalion Strzelców Polowych, obok Gwardii Cesarskich, do ochrony osoby Monarchy.
Pragnę przeprosić obywateli i podróżnych za utrudnienia w codziennym życiu, ale sytuacja wymaga tak ostrej reakcji.
Dziękuje za zrozumienie.

(-) Edmund von Rabl
minister wojny

Władzę obiecują, że wkrótce opinii publicznej zostanie ujawniony szczegółowy raport ze śledztwa, który powinien odpowiedzieć na wszelkie związane z tą zbrodnią pytania.
Miejmy nadzieje, że raport wskaże również winnych zaniedbań które przyczyniły się do tej tragedii.

W chwili obecnej na terytorium całej Monarchii panuję żałoba narodowa a wszyscy poddani Cesarza i Króla Franciszka Józefa II łączą się z nim w bólu opłakując śmierć ukochanej Cesarzowej Elżbiety. Z całego świata płyną kondolencje i wyrazu współczucia dla JCKM FJII, Domu Rakuskiego i całej Monarchii.

Boże Chroń Monarchię!

Teka Stańczyka (17 września 2008)

Równość – szlachetna idea czy wypaczenie?

Opublikowane w Różne, Społeczeństwo 17 wrzesień, 2008 przez: Benedykt Szujski

 

 

Tak często w codziennych rozmowach a przede wszystkim w polityce używa się chwytliwych haseł takich jak równość, wolność czy solidarność nie zastanawiając się nawet nad ich sensem. Można powiedzieć, że ich głoszenie i propagowanie jest w dobrym tonie a poglądy przeciwne są uważane za niepoprawne politycznie. W niniejszym artykule postaram się dokładnie zanalizować pojęcie równości i odpowiedzieć na postawione w tytule pytanie.

Równość o której mowa jest kategorią w polityce i socjologii porównującą wzajemny status ludzi, która jednak może być rozumiana na wiele sposobów. Wyróżnia się między innymi tzw. równość poziomom – jednakowe szanse dla jednakowych ludzi, równość pionową – różne traktowanie ludzi tak, aby zniwelować różnice ich szans spowodowane różnicami w wykształceniu, miejscu pochodzenia itp. czy równouprawnienie polityczne – równość wszystkich wobec prawa.

Obecnie równość jest powszechnie stawiana na piedestał najważniejszych wartości demokracje choć bardzo żywotnym jest ciągły spór o stosunek równości do wolności. Pełna równość nie jest możliwa bez nałożenia pewnych ograniczeń na jednostkę co oczywiście ogranicza jej wolność. Dlatego też zależnie od poglądów równość jest postulowana w różnym zakresie. Liberalizm uznaje prymat wolności kosztem nierówności społecznej a socjalizm zwłaszcza w swej skrajnej odmianie domaga się pełnej równości kosztem swobód jednostki. Jeszcze inne stanowisko prezentuje anarchokomunizm uznający ze wolność i równość wzajemnie się uzupełniają i nie mogą istnieć bez siebie. Anarchokomuniści argumentują, że jeśli nie ma wolności to oznacza, że ktoś ją ogranicza a więc nie ma równości. Z kolei wolność bez równości oznacza, że jest to wolność tylko dla niektórych co trudno nazwać powszechną wolnością.

Bez względu, który pogląd uznamy za prawdziwy wciąż należy zadać sobie pytanie – dlaczego? Dlaczego właściwie wszyscy mają być równi? Dlatego, że to przyrodzona cecha człowieka, dlatego ,że równi się rodzimy odpowiecie…hmm być może ale czy aby na pewno tacy zostajemy? Pod wpływem otaczającego nas otoczenia, naszych przeżyć i niezliczonej ilości innych czynników bezustannie kształtuje się nasza osobowość i za pewnik przyjąć można, że nie ma na świeci dwóch takich samych ludzi. A jeśli nie jesteśmy tacy sami, jeśli jesteśmy różni to czy jest możliwe abyśmy byli równi? Nie chodzi mi tu bynajmniej ani o równość w prawie ani o równość sytuacji i możliwości faktycznych lecz o wartość człowieka. Ludzie są różni i dla tego równi wszyscy być nie mogą. Zapewne niektórzy oburzą się na te słowa ale zastanówcie się czy uważacie np swego ojca za równie wartościowego co seryjnego gwałciciela? Nie sądzę…Brzmi to jak demagogia z mojej strony lecz uzmysławia, że w nas samych tkwi naturalna tendencja do różnego wartościowania różnych ludzi. Oczywiście żaden człowiek nie jest wstanie zważyć wszystkich zalet i wad człowieka a więc i nie jest wstanie obiektywnie orzec o jego wartości. Nie zmienia to faktu, że pogląd o równości wszystkich ludzi jest błędny. Nie mają oni ani równych praw(bo przynależne prawa są różne w zależności od kraju)ani równych możliwości faktycznych(a zależy to np od wielkości majątku) ani sami ludzie nie są równie wartościowi. Dlatego niesprawiedliwe jest społeczeństwo w którym wszyscy pozostawali by w takiej samej sytuacji. Utopijna wizja komunistycznego społeczeństwa nie dość, że jest niemożliwa do zrealizowania to jest jeszcze najzwyczajniej niesprawiedliwa. Byłoby to sprzeczne z ludzką naturą. Oczywiście nie uważam aby nierówność współczesnego świata była słuszna. Nie trzeba być mędrcem aby stwierdzić ,że na szczycie drabiny społecznej nie zawsze znajdują się ludzie którzy na to zasłużyli. Na to jednak człowiek nic nie poradzi, bo choćby miał możliwości to jak już wspomniałem nie jest wstanie zważyć wartość poszczególnych ludzi.

Jeśli równość nie jest sprawiedliwa to można zadać pytanie czy racje bytu ma polityka socjalna państwa, czy słuszna jest próba niwelowania nierówności społecznych czy ekonomicznych? Oczywiście mimo wszystko ma, choćby dlatego, że status społeczno-ekonomiczny jednostki nie jest odzwierciedleniem jej wartości. Dlatego warto niwelować oczywiste objawy niesprawiedliwości i próbować zapewnić w miarę równy start dla wszystkich. Po drugie dlatego, że bieda jest źródłem wielu patologi i problemów społecznych które jako, że żyjemy w jednym społeczeństwie dotykają nas wszystkich. Po trzecie, bez względu na wartość człowieka i bez względu czy na to zasługuje czy nie wciąż pozostaje zwykłe ludzkie miłosierdzie. Miłosierdzie i nasze własne człowieczeństwo wymaga byśmy podali dłoń drugiemu człowiekowi nawet temu najgorszemu. Miłosierdzie jest ponad sprawiedliwością i nie ogląda się na ludzkie winny. Dlatego słuszna jest działalność jednostki i państwa zmierzająca nie do równości lecz zaledwie do zapewnienia absolutnego minimum potrzebnego do życia każdemu. Nie chodzi o to aby każdy miał tyle samo lecz o to żeby każdy miał wystarczająco dużo i to jest najważniejsze przesłanie tego dość kontrowersyjnego i skomplikowanego tekstu.