[ARB] Zlot CGP w Pradze

arbeiterAchille Landauer | 17. 11. 2011

 

 

W dniu wczorajszym w większości miast Monarchii rozlepiono liczne plakaty informujące o planowanym na najbliższe trzy dni zlocie Centrali Giełd Pracy, który ma odbyć się w Pradze. Działacze organizacji byli poinformowani już wcześniej, jednak trzymano tę informację w tajemnicy, aby uniknąć prób utrudnienia jego organizacji.

Na zlot udadzą się najprawdopodobniej delegacje większości związków zawodowych Monarchii, które już afiliowały się przy CGP, bądź taką afiliację dopiero rozważają. Nie wiadomo, czy przy okazji Zlotu planowane są jakieś akcje w stolicy Czech, jednak z pewnością najbliższe dni będą oznaczać dla tego miasta istny najazd działaczy syndykalistycznych z całych Austro-Węgier.

Z ujawnionych informacji wynika, że zlot ma na celu omówienie obecnej sytuacji CGP, ustalenie pewnych założeń o charaktrze programowym, a także zaplanowanie działań na najbliższe miesiące.

Zgodnie z uchwałą CGP, wszyscy mieszkańcy Monarchii, solidaryzujący się z działalnością CGP mogą wziąć udział w zlocie. Zaproszeni są także wszyscy, którzy przy okazji chcą do Organizacji wstąpić. Osoby z obydwu tych kategorii proszone są o kontakt pocztowy z tow. Achillem Landauerem.

[ARB] CGP bez rejestracji

arbeiterAchille Landauer | 13. 11. 2011

Dwa dni temu Sąd Najwyższy, w osobie swojego prezesa, p. Victorio Mortuusa, odmówił rejestracji Centrali Giełd Pracy jako organizacji. W odpowiedzi na pytanie o przyczyny takiej decyzji, sędzia Mortuus wymienił m.in. nieścisłości w przepisach Statutu (Sąd miał wątpliwości co do charakteru członkostwa w organizacji), potencjalne wykraczanie organizacji poza kategorię organizacji i wkraczanie w zakres działalności partii politycznych, przepis pozbawiający członków burżuazji prawa do członkostwa w organizacji oraz (rzekomo) godzenie w art. 10 Ugody, stanowiący o własności prywatnej jako podstawy ustroju gospodarczego Monarchii.

W swoim polemicznym komentarzu do rzeczonych uzasadnień, tow. Achille Landauer, wnioskodawca, odrzucił zarzuty sędziego , dowodząc, że zapisy statutu są jednoznaczne (tj. że nazwanie Centrali „zjednoczeniem giełd pracy” nie podważa zasady indywidualnego członkostwa w organizacji), a jej cele nie wykraczają poza typowe cele organizacji społecznej i związku zawodowego – nie wkraczają w zakres działalności przewidzianej wyłącznie dla partii politycznej.

Pozostałe zarzuty, tj. jakoby użycie pojęcia „burżuazja” w Statucie oraz wykluczenie członków tej klasy były dyskryminujące, a także jakoby organizacja godziła we własność prywatną, genosse Landauer określił jako „kuriozalne” i dowodzące politycznych uprzedzeń sędziego Mortuusa.

Swoje wystąpienie tow. Landauer zakończył stwierdzeniem, że w obliczu negatywnej postawy sądu wobec Centrali Giełd Pracy, wniosek o rejestrację nie będzie ponawiany – a CGP będzie kontynuować swoją działalność jako organizacja niezarejestrowana. Nie wiadomo jeszcze, czy i jaka będzie reakcja władz.

[ARB] Marsze antynacjonalistyczne w Zalitawii

arbeiter

Achille Landauer | 11. 11. 2011

 

 

11 listopada 2011 r.
Dziś, w ramach akcji solidarnościowej, ulicami wszystkich największych miast Zalitawii ruszyły marsze antynacjonalistyczne. Maszerujący protestują głównie przeciwko propagowanej i prowadzonej przez władze polityce madziaryzacji i szowinizmu madziarskiego, którego istnienie niesie zagrożenie dla jedności i wielokulturowości Austro-Węgier.

Pod hasłem „Stop propagandzie, stop wynaradawianiu” przemaszerowali przedstawiciele różnych środowisk – od organizacji romskich i żydowskich (które to społeczności są najbardziej zagrożone agresją ze strony środowisk madziarskich, na którą to agresję władze często przymykają oczy), po ruch słowackich i rusińskich autonomistów, organizacje mniejszości rumuńskiej i serbskiej, a także ruch autonomii kulturalnej Szeklerów.

Idea marszów została wsparta przez Centralę Giełd Pracy, której działacze uczestniczyli w ich organizacji i przebiegu. Wśród flag reprezentującyh różne narody czy mniejszości kulturalne czy etniczne, powiewały również czerwone sztandary robotników. W Rijece do miejscowych dołączyli również przybyli z tej okazji członkowie organizacji robotniczych (głównie stoczniowców i dokerów, które po rozwiązaniu istniejącego między nimi sporu zdecydowały się na afiliację przy CGP) z Triestu.

Poza Rijeką, marsze odbywały się w Preszowie, Bratysławie, Koszycach, Muńkaczu, Peczu, Zagrzebiu i oczywiście w Budapeszcie, gdzie do zgromadzonych przemówił stojący na czele CGP tow. Achille Landauer. W swoim wystąpieniu podkreślił, że ruch robotniczo-syndykalny, choć we wszystkich jego aspektach sprzeciwia się nacjonalizmowi, jest zwolennikiem autonomii kulturalnej dla wszystkich narodów i grup etnicznych Austro-Węgier, oraz że wolność w swobodnym posługiwaniu się własnym językiem i rozwijaniu się w duchu własnej kultury powinno być cechą każdego sprawiedliwego państwa.

Podczas przemarszów nie doszło do większych zakłóceń porządku publicznego. W Bratysławie grupa madziarskich nacjonalistów obrzuciła pochód kamieniami, a w Muńkaczu, mimo starań C.K. Żandarmerii, doszło do bijatyki między Madziarami a Rusinami, w której rannych zostało 5 osób, a ponad 30 zostało zatrzymanych przez Żandarmerię.

Do bezpośredniego starcia między protestującymi a Żandarmerią doszło natomiast w Rijece, gdzie wcześniej wspomniani stoczniowcy i dokerzy Triesteńscy nie zastosowali się do żądania rozwiązania nielegalnego zgromadzenia (którego w tym mieście, wskutek działań władz, nie udało się zarejestrować) – i stawili opór, doprowadzając do trwającej około pół godziny walki ulicznej z oddziałami prewencji. Obyło się na szczęście bez poważniej rannych, natomiast Żandarmeria zatrzymała 80 osób, poszukuje także dalszych uczestników wiecu i bójki.