Uspokajanie ruchu ulicznego na modłę praską

Prag. C. k. magistrat król. m. st. Pragi opublikował właśnie poprawione sprawozdanie budżetowe, w którym znalazła się pozycyja kosztująca sto tysięcy koron austro-węgierskich, która zwraca swą uwagę nie jeno kosztem wysokiem, ale i niecodzienną ideą. Fundusze owe mają na celu uczynienie rosnącego ostatnimi czasy ruchu automobilowego uprzemysłowionej stolicy królestwa Czeskiego mniejszem i mniej szkodliwem. Sposobem, według władz miejskich, ma być… piwo.

Piwo, mieniące się – jakże by inaczej! – „Praski pieszy” (czes. Pražský chodec), ma przekonać Prażan, że korzystniej i przyjemniej niż automobilem jest poruszać się per pedes, aby przy tem odwiedzić niejedną hospodę, gdzie pan hostinský chętnie načepuje sponsorowany magistratem trunek.

Jak to ma wyglądać w praktyce?

Jak twierdzi Miloš Pivoš z c. k. magistratu, wraz ze zwiększoną liczbą automobili na ulicach spada uczestnictwo mieszczan w praskim życiu społecznem, a to rozgrywa się w hospodach właśnie. Jest to niekorzystne dla lokalnej aktywności i więzi społecznych. Na pytanie, czy ze sprawą ma do czynienia Svaz hospod českého království, przedstawiciel magistratu niestety odmawia odpowiedzi. Twierdzi, że piwo wżdy łączyło mieszczan królewskiego grodu, a sto tysięcy koron nie jest ceną nazbyt wysoką, jeśli ma pomóc w ograniczeniu ruchu automobili i wzmocnieniu więzi.

Zgodnie z założeniami programu, prażanie mogą zgłaszać zespoły w zakładach pracy, które zostawią swe automobile i udadzą się na piwo. Takie grupy mogą liczyć na bezpłatne beczki „Praskiego pieszego”.

Piwo będzie uwarzone przez browar na Smíchově.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *