[BZ] Herbaciane Rozmowy (cz. 1)

news Isabella Marie Swan | 11. 11. 2011

 

 

Witam po dłuższej przerwie. Jako, że ostatnim miejscem mojego pobytu poza MAW, była Wielka Polondia w której znalazłam wielu przyjaciół, pozwoliłam sobie na krótką rozmowę z moim przyjacielem, prezydentem Wielkiej Polondii – Malcherem Estery Naw. Rozmawialiśmy o tym co myśli on o MAW, oraz o tym jak widzi współpracę naszą na płaszczyźnie kulturowym i nie tylko. Zapraszam do lektury.

Jest to początek artykułów poświęconych na rozmowy z innymi obywatelami Mikroświata o ich ojczyźnie i o tym jaki stosunek mają do MAW.

IMS: Witaj Malcher. Dziękuję ci, że znalazłeś chwilę czasu w swoim napiętym grafiku, na rozmowę ze mną. szczególnie, że przyjmujesz mnie w Pałacu Prezydenckim, którego okazji jeszcze nie miałam zwiedzić. Mam nadzieję, że po wywiadzie załapię się na malutką wycieczkę?!

MEN: Witaj Isabello. To dla mnie niezwykła przyjemność móc Cię gościć. Oprowadzenie… liczyłem, że o to zapytasz. Oczywiście!

IMS: No to może zacznijmy od takiego prostego pytania. Z tego co mi wiadomo byłeś w Monarchii Austro-Węgierskiej jakiś czas temu. Czy coś się zmieniło od tego czasu u nas? Jaki w ogóle masz stosunek do MAW?

MEN: Miałem przyjemność dwukrotnie odwiedzić Monarchię Austro-Węgierską. Obie wizyty należy zaliczyć do udanych i przyjemnych, dlatego też stosunek do Monarchii mam jak najbardziej pozytywny. Czy coś się zmieniło? Z pewnością rząd, ludzie, jednakże Monarchia na szczęście pozostaje niezmieniona, co daje jej charakterystyczny klimat.

ISM: Jak myślisz, czy po tym jak w MAW zostanie powołany nowy rząd, współpraca kulturowa dalej będzie utrzymana? Teraz jakby nie patrząc praca opierała się o współpracę przyjaciół. Jak sądzisz czy coś się zmieni?

MEN: Trudno przewidywać co nam życie przyniesie i nowy rząd. Mam jednak nadzieję, że współpraca będzie kontynuowana i rozwijana z zainteresowania obydwu państw. Z pewnością będzie to inna relacja, jednakże trudno cokolwiek przesądzać na początku. Czas pokaże czy ta relacja będzie na tyle mocna, by zaowocować udaną współpracą. Bądźmy jednak w dobrej myśli.

IMS: Stworzyłeś wraz z przyjaciółmi państwo wirtualne, które nie odwołuje się tradycjami czy też charakterem do jakiegoś państwa. Stworzyliście coś całkiem nowego. A jak sądzisz, czy tworzenia na gotowej bazie nie jest pójściem na łatwiznę?

MEN: Nawet gotową bazę trzeba odpowiednio zaadaptować, by kultura i tradycja uzupełniały się ze strukturą organizacyjną państwa. To z pewnością wymaga pracy, podobnie jak tworzenie od podstaw, dlatego nie nazwałbym tego pójściem na łatwiznę.

IMS: Rozumiem, też podzielam podobny pogląd. Jak dobrze wiesz, miałam okazję zwiedzić trochę wasz kraj i jestem nim zachwycona. Powiedz mi, co poleciłbyś turyście do zwiedzenia w własnym kraju?

MEN: Wielka Polondia to przede wszystkim nieskazitelna, praktycznie pierwotna natura. Zdecydowanie polecam odwiedzić Park Krajobrazowy, który ukazuje barwność i różnorodność naszej krainy. Obok krajobrazów górskich i wybrzeżowych spotkać tam można okazałą florę i faunę charakterystyczną dla republiki polondzkiej. Garna prochatka czy dalia polondzka to tylko niektóre okazy, które można tam zobaczyć. Osobom, które nie straszne przygody polecam wybrać się na wędrówkę po niezbadanych regionach Azerothu i Landów, które podobno kryją nie jedną tajemnicę i niespodziankę. Warto również wybrać się do stolicy – Oxbay, gdzie znajdują się liczne zabytki będące pozostałościami z okresu monarchicznego. Chcąc poznać nas bliżej, warto zajść do baru „Thaiti”. To tam głównie toczy się życie społeczne polondczyków. Każdy turysta znajdzie u nas coś co go zaciekawi.

IMS: W to nie wątpię, gdyż sama miałam okazję się przekonać. Powiedz mi jak rozwija się u was kultura? Na co przede wszystkim kładziecie nacisk?

MEN: Kultura rozwija się spokojnie, może lekko za spokojnie… jednakże wszystko zmierza w dobrym kierunku. Za nami pierwsza wystawa „Nasza Polondia”, podczas której zaprezentowaliśmy gościom autorskie fotografie polondczyków przedstawiające nasze państwo oczami polondczyka. Przed nami otwarcie Centrum Kultury Polondzkiej, które będzie ogniwem aktywizującym i wspomagającym rozwój naszej kultury.
Na co kładziemy nacisk? Decydując się na budowanie kultury od podstaw zdecydowaliśmy o odrzuceniu sztucznych norm kulturoznawczych i historycznych. Można zatem powiedzieć, że kładziemy nacisk na naturalność i własne doznania kulturowe.

IMS: To bardzo kreatywne dla twórców i jednocześnie dobre. Powiedz mi a co sądzisz o twórczości w MAW? Znasz kilka moich prac, jak i innych.

MEN: Twórczość w Monarchii Austro-Węgierskiej, trzeba przyznać, robi wrażenie. Wszystkie prace zainteresowały mnie swoją tematyką. Z pewnością były pisane z pasją, a może dla pasji? W każdym bądź razie warto przeczytać.

IMS: Dziękuję zarówno w swoim imieniu, jak i innych twórców. To na zakończenie takie pytanie ogólne. Co planujesz w przyszłości?

MEN: Chciałbym zakończyć możliwie dobrze swoją kadencję prezydencką i lekko oddalić się od zbytniej odpowiedzialności na rzecz spraw mniej istotnych, jednak mam nadzieję potrzebnych. Planuję odkurzyć kilka swoich projektów i działać na niwach społecznych.

IMS: Dziękuję serdecznie Przyjacielu za poświęcenie tej dłuższej chwili i rozmowę ze mną mam nadzieję, że sernik mojej roboty smakował.

MEN: Również dziękuję za serdeczną rozmowę. Naturalnie smakował.

Na kolejne wydanie Herbacianych Rozmów zapraszam już niebawem na stronę gazety 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *