Stanowisko C. i K. Dworu w sprawie wydarzeń na Nowym Kontynencie

zeitung Franciszek Józef II | 02. 10. 2010

 

Wasze Ekscelencje,
Szanowni Państwo,

Cesarski i Królewski Dwór od zawsze sprawował pieczę nad austro-węgierską polityką zagraniczną. Czasem ją prowadził, czasem tylko nadzorował. Obecnie jednak – poprzez sprawę, która dotyczy także dynastii, którą Dwór reprezentuje – jestem zmuszony jako austro-węgierski monarcha wypowiedzieć się w sprawach, które są bliskie Monarchii Austro-Węgier. Chciałbym, by w ten sposób jasno zostało określone nasze stanowisko na temat ostatnich wydarzeń na Nowym Kontynencie.

Przede wszystkim mam obowiązek poinformować o niezadowoleniu z faktu, iż Zjednoczone Królestwo Samundy zagroziło dostępowi Rzeczypospolitej Obojga Narodów do morza. Dwór nie jest zainteresowany oceną, czy taka blokada jest w pełni możliwa, czy też nie. Dla Monarchii Austro-Węgier sprawa jest klarowna – Samunda jasno ogłosiła, iż statki Rzeczypospolitej nie mogą wpływać na teren manewrów samundyjskiej floty, co de facto odebrało Polsce i Litwie możliwość swobodnego korzystania z należnych im dobrodziejstw żeglugi pełnomorskiej.

Cesarski i Królewski Dwór nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego Samunda zdecydowała się na przeprowadzenie manewrów na Nowym Kontynencie nie pytając się o zdanie państw graniczących z terenem tychże działań, jedynie je o tym informując. Nie był to oczywiście konieczny obowiązek – ale wierzymy, że pewne zachowania są w dobrym tonie i wypada je realizować, nawet jeżeli się tego nie wymaga prawnie.

Jak powszechnie wiadomo, Królestwo Nordii zdecydowało się pomóc Rzeczypospolitej ominąć blokadę morską mimo niechęci, jaką wzajemnie żywiły wobec siebie obydwa kraje. Tym bardziej wprawie w osłupienie fakt, że Rzeczpospolita z kraju pokrzywdzonego całą sytuacją próbowała wyjść jako agresor. Jest to zachowanie całkowicie niedopuszczalne z punktu widzenia Cesarskiego i Królewskiego Dworu. Przede wszystkim jest to niezrozumiałe, jako że zazwyczaj państwa starają się uczynić odwrotnie.

Najbardziej jednak dziwi fakt, iż Rzeczpospolita zdecydowała się na objęcie wojskową kontrolą ziem Estonii i Mołdawii czyniąc niemal to samo, co uczyniła wobec jej władz Samunda – z tą różnicą, że nie miały być to manewry, a objęcie wojskowej kontroli nad tym terytorium. Cesarski i Królewski Dwór pragnie wyrazić swoje ubolewanie tym bardziej, że w Warszawie niemal cała rodzina panująca jest łaskawa używać nazwiska austro-węgierskiego Domu Panującego. Pragniemy tym samym jednoznacznie pokazać, że więzy dynastyczne nie będą miały wpływu na naszą politykę – niezależnie od tego, czy kreuje ją Dwór czy Rząd.

Jako austro-węgierski monarcha pragnę zagwarantować, że – w miarę możliwości – nie dopuszczę, by Austro-Węgry biernie się przyglądały w przypadku dalszej destabilizacji regionu. Nie wykluczam także – w przypadku dalszego zaostrzenia sytuacji – że będę nalegał na postawienie w stan gotowości Cesarskich i Królewskich Sił Zbrojnych wraz z możliwością wysłania Grupy Obserwacyjnej K. u. K. Kriegsmarine w pobliże Nowego Kontynentu. Postaram się – znów w miarę swoich możliwości – aby Austro-Węgry pomogły w trudnej misji zagwarantowania pokoju i stabilności w tym regionie Pollina i będziemy szukać poparcia dla naszej sprawy wśród państw Nowego Kontynentu.

Cesarski i Królewski Dwór pragnie zapewnić, że naszym zdaniem najlepszym rozwiązaniem będzie rozwiązanie pokojowe, toteż apelujemy do stron konfliktu o rozpoczęcie mediacji, w której Monarchia Austro-Węgier z przyjemnością będzie uczestniczyć. Ponadto, apelujemy do władz Rzeczypospolitej, by raczyły odwiedzić Gmach Narodów i rozwiać przynajmniej część wątpliwości w tej sprawie.

Łączę wyrazy szacunku,
(-) FJ II, I. R., m. p.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *