[ML] Die Geld 2/2010

newshr Xavery Klopocki | 18. 08. 2010

 

 

Monarchie LebenWitam Serdecznie!
Przede wszystkim musze przeprosic Was, drodzy Czytelnicy za opoznienie, z jakim ukazuje sie niniejszy numer.
Jego powodami sa przede wszystkim nowe obowiazki jakie zostaly mi powierzone. Jak wiekszosc z Was zapewne wie, w ostatnich wyborach parlamentarnych obywatele Austrii obdarzyli mnie olbrzymim zaufaniem i wybrali mnie Delegatem do Zgromadzenia Parlamentarnego. Nie mniejsze zaufanie okazal mi Premier Rzadu Jego Cesarskiej i Krolewskiej Mosci powolujac mnie na stanowisko Ministra Skarbu. Obiecuje, ze zrobie wszystko aby nie zawiesc pokladanych we mnie oczekiwan. No i doloze wszelkich staran, aby ‚Die Geld’ ukazywalo sie w miare regularnie raz w miesiacu.
O czym dzis piszemy?
Jakis czas temu na forum Monarchii pojawilo sie pytanie jaki model gospodarki dziala w Monarchii, a jaki dzialac powinien. W tym wydaniu sprobuje sie przyjrzec blizej tej kwestii i przedstawic swoj poglad na ten temat.
Tyle tytulem wstepu, zycze Wam przyjemnej lektury!
(-)Xavery hrabia Klopocki
*
Jeden z obywateli Monarchii zadal ostatnio nam wszystkim dosc wazne pytanie:
„W jakim kierunku zmierza nasza gospodarka?”
Jest to pytanie istotne nie tylko dla nas, ale chyba dla calego Mikroswiata.
Obecnie w polskiej przestrzeni mikronacyjnej funkcjonuja dwa podstawowe modele v-gospodarki.
Jeden z nich, ktory ja nazywam modelem ‚wolnej amerykanki’ polega na ustanowieniu obiegu pienieznego, najczesciej przy pomocy ‚PHP Banku’ oraz jakims radzeniu sobie z reszta, przewaznie na forum.
Jest to oczywiscie sposob fantastyczny, bo oparty na wyobrazni ktora jest glowna sila napedowa jakiejkolwiek mikronacji. Jednak ta sama kwestia jest takze niejako wada tego modelu. O ile mozna bez wiekszych problemow wyobrazic sobie w takim modelu funkcjonowanie kawiarni, hotelu, muzeum, kina czy nawet apteki, o tyle dzialanie np. kopalni wegla, farm przenicy, elektrowni czy fabryki zbrojeniowej staje sie problematyczne ze wzgledu na zbyt duza umownosc.
Drugi model, zwany ‚sarmackim’ lub ‚systemowym’ jest zgola odmienny.
Wszystkie dziedziny gospodarki sa ujete w odpowiednim skrypcie (programie) zwanym ‚systemem gospodarczym’ lub bardziej prawidlowo ‚systemem gospodarki’. Do tego najczesciej dochodzi skomplikowany podzial gospodarki np. na przemysl chemiczny, spozywczy, zbrojeniowy, energetyczny itp.
Zalety sa oczywiste, wszystko jest opisane w ‚systemie’, ustalone, obliczone i jasne.
Ale.
Mnie brakuje tutaj jednej rzeczy: zycia.
W ten sposob mozna swietna mikronacje zamienic w przecietna gre przegladarkowa. Moim zdaniem jedna eRepublik wystarczy.
Coz, w polskim mikroswiecie sa rozni ludzie. Maja rozne poglady. Kazdy realizuje swoje marzenia, aspiracje i sny.
Dla niektorych mikrogospodarka jest ‚fajnym dodatkiem’ do zabawy w mikronacji.
Dla innych – jej sensem.
Jaki model gospodarki ja widzialbym w Austro-Wegrzech?
Taki przede wszystkim, gdzie kazdy znajdzie dla siebie miejsce.
Ten, kto chcialby zostac bankierem, handlowcem czy przedsiebiorca, ale takze ten, komu sni sie kariera artysty, polityka, naukowca czy dziennikarza, a jednak chcialby miec ‚swoje pieniadze’.
Ja widze to nastepujaco:
Po pierwsze, wolna bankowosc.
Gospodarka sterowana centralnie nie sprawdzila sie w swiecie realnym, czemu wiec mamy ja wprowadzac w zycie w v-swiecie?
Niech kazdy kto ma ochote i spelnia warunki okreslone prawem, moze zalozyc swoj bank, kantor czy inna instytucje finansowa.
Po drugie, sensowny podzial firm.
Jaki?
a) firmy rolnicze i wydobywcze – te ktore wlasciwie ‚produkuja cos z niczego’
b) firmy produkcyjne – te, ktore zamieniaja to cos, na cos innego
c) firmy handlowe – czym jest handel, chyba wszyscy wiedza.
d) firmy finansowe – pisalem o tym kawalek wyzej
e)firmy uslugowe – jakie bym widzial w tej kategorii?
Wszystkie te, ktorych dzialanie jest bardziej ‚fabularne’ jak gazety, kina, teatry, kawiarnie i hotele. Przeciez tez moga zatrudniac pracownikow. Tez maja prawo otrzymywac pieniadze. W koncu kazdy chcialby zaplaty za swoja prace. A zamykanie tych firm w ‚systemie’ mija sie z celem.
Po trzecie, wolnosc lamania prawa.
Tak, powtorze.
LAMANIA PRAWA.
Jezeli system nie pozwala na lamanie prawa gospodarczego, po co nam prawo?
Chcialbym, zeby kazdy mogl popelnic przestepstwo, oszustwo czy wykroczenie skarbowe.
Ale tez, zeby odpowiednie sluzby mialy mozliwosc wykrycia tego faktu. Udowodnienia. Postawienia przed sadem.
Podsumowujac:
Mazy mi sie Monarchia pelna piekarzy, fabrykantow, ksiegowych, malarzy, prawnikow, nauczycieli i rolnikow. Monarchia, w ktorej jeden czlowiek w Ministerstwie Skarbu to bedzie zdecydowanie za malo.
Monarchia zywa, aktywna i zmieniajaca sie nieustannie.
I do tego bede dazyl, bo uwazam, ze Austro- Wegry zasluguja na najlepsze.
Do zobaczenia w przyszlym miesiacu.

Zamieszczono w: Inne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *