[ON]Ad wyjaśnień

newsOtto von Rütelheld | 28. 12. 2009

 

 

Jako, że zamknięte zostały usta opinii publicznej dotyczące wyjaśnień imć Mortuusa, nasza gazeta pragnie wziąć na siebie brzemię dialogu społecznego i dyskusji, do której każdy człowiek ma prawo.

Gazeta Obleśne Nowinki, prezentuje pogląd, iż gróf Mortuus niepotrzebnie zrzekł się tytułów, stanowisk ambasadorskich, a tym bardziej obywatelstwa Monarchii Austro-Węgier

/-/Redakcja Gazety
Obleśne Nowinki

[BZ] Zapraszam na afrykański targ

news Isabella Marie Swan | 25. 12. 2009

 

Jeśli masz zamiar poznać dobrze kultura, obyczaje i kuchnię danego kraju w którym jesteś, koniecznie musisz odwiedzić targ. Spotkasz tam nie tylko rdzennych mieszkańców, ale kupisz miejscowe smakołyki i spróbujesz regionalnych przysmaków. A obrotni handlarze będą stawać na głowie, by się z Tobą porozumieć pomimo tego, iż nie rozmawiacie tymi samymi językami.
Afrykańskie targowisko należy do najbardziej egzotycznych targowisk na świecie. Oszałamiają różnorodnością towarów i ludzkich ras. To tutaj możesz poczuć prawdziwy puls Afryki nie w jakiś hotelach czy w klubach, ale właśnie na ulicach miast, gdzie znajduje się targ. Wybierzmy się zatem wspólnie na typowy rynek w kameruńskim mieście Duala.

Dojazd w afrykańskim stylu

W dużych miastach Afryki na targ najprościej dojechać motocyklem. Praktycznie na każdym rogu ulicy w mieście motocykliści oferują swoje usługi nam. Jeśli nie masz wystarczająco odwagi, by samemu pojechać w ostateczności, ktoś zawsze może Cię podrzucić (ale wtedy zaczną Cię po prostu wyśmiewać). W Kamerunie jest trudno o tańszy i szybszy sposób podróżowania.
Ostrożniejsi mają do wyboru bardziej konwencjonalne taksówki. Ale uprzedzam, do jednego samochodu wchodzi zazwyczaj kilka osób. By zaoszczędzić na koszcie transportu. A uwierzcie mi sporo sobie liczą za krótki odcinek trasy.

Setki straganów

Jeżeli ktoś jest po raz pierwszy na takim targu, niech nie przerazi go liczba sprzedających, kupujących i samych straganów. Całe mnóstwo dorosłych i dzieci przenoszących rozmaite towary na głowach. W pojemnikach możemy znaleĽć m.in. żywe kurczaki, obrane pomarańcze albo najróżniejsze medykamenty (dla nierozumnych leki).
Setki drewnianych lad które uginają się pod ciężarem różnorodnych warzyw takich jak: kapusty, fasolka szparagowa, batatów, pomidorów, pochrzynu czy wielu odmian sałaty. Ale pamiętaj jako przybyszowi może być Ci trudno się w tym wszystkim połapać. A to dlaczego?! Gdyż większość tych produktów występuje tylko na terenie Afryki, i u nas są nieznane. Jednak co jest najbardziej urokliwe w tym wszystkim. Prawie każdy kto widział afrykański targ powie to samo Targowiska z żółtą i czerwoną papryką. A to dlaczego? Gdyż jest ona świeżutka i lśni się w porannym afrykańskim słońcu, aż ślinka leci na samo wspomnienie. Na stoiskach dostaniemy też owoce awokado, banany, grejpfruty, melony, ananasy, pomarańcze i cytryny w każdej ilości jaką zapragniemy za niską cenę. Owoce te wyglądają nadzwyczaj apetycznie. Na targu sprzedaje się duże ilości pochrzynu, manioku i ryżu; gdyż to główne produkty rolnictwa w Kamerunie. Ale obok dostaniemy z importu czosnek czy cebulę.
W Duali na jednym z targów możemy spotkać wielu sprzedawców z plemion Hausów i Fulan. Łatwo jest ich rozpoznać po strojach. Noszą długie niebieski, białe bądĽ żółty strój, który nazywany jest gandoura lub boubau oraz po życzliwym przywitaniu w języku fulani. Na targu zawsze jest swobodna i przyjazna atmosfera. Pamiętam takie zdarzenie, gdy przy jednym stanowisku sprzedawca imieniem Ibrahim podał mi 3 dorodne cebule – wybrane przez niego i podarował je w prezencie. Przy czym powiedział: r Nafaszeruj je ryżem z przyprawami i uduś na wolnym ogniu. Nie wiem co to miało oznaczać, ale było miłe z jego strony.
Nie co dalej można kupić świeże mięso głównie wołowe i kozie. Miło jest popatrzeć na umięśnionych mężczyzn, gdy noszą Tusze i potem zrzucają je na stoły. Te umięśnione ciałka (przepraszam za dygresję, ale musiałam). RzeĽnicy, sprawnie wymachują długimi nożami i zapraszają klientów do wybrania odpowiadającego im kawałka mięsa. Dostępne są także żywe kozy, kurczaki i świnie, dla osób wolących samemu bawić się z rzeĽnika spod ciemnej gwiazdy.

Czas na posiłek

Cóż to byłby za targ, gdyby nie można było tam zjeść czegoś. W Kamerunie popularne są niewielkie stoiska, w których podadzą nam grillowanie mięso. Przy niektórych rozbrzmiewa głośna muzyka, mająca na celu przyciągnąć klientów, ale spotkamy też spokojne lokaliki. Można w nich zamówić jakąś tradycyjną potrawę i poznać miejscowych ludzi. Menu zazwyczaj jest wypisane kredą na tablicy, lecz gdy ktoś nie zna regionalnych potraw, niech lepiej poprosi o wyjaśnienie.
Najczęściej zamawia się ryż bądĽ fufu, czyli puree z manioku, pochrzynu lub bananów plantanów. Możemy też spotkać grilowaną rybę, wołowinę albo mięso drobiowe, podawane z sosami, w których skład wchodzą ketmia jadalna, masło orzechowe lub pomidory. W jadłospisach tych nikt się nie śpieszy i jest mnóstwo okazji, by z kimś pogawędzić.
Będąc w jednej z takich rrestauracji, podeszły do mnie dwie kelnerki. Jedna z nich niosła wielką tacę z metalowymi talerzami wypełnionymi ryżem, fasolą i fufu. Potrawy te, z dodatkiem mięsa oraz rybnego kebabu, przyprawione są sosem z ketmii jadalnej (po prostu pychota). Ale jest też słoiczek z ostrym czerwonym sosem chili dla osób o konkretnym podniebieniu. Druga kelnerka ma ręcznik i miskę z wodą. A dlaczego się spytacie za pewne? Tego wymaga tradycja. Trzeba umyć ręce, ponieważ miejscowe potrawy musi spożyć bez sztućców. I nie zdziwicie się słysząc przed posiłkiem modlitwy. Każdy się modli, albo robi to jedna osoba z danego stoli, a na końcu wszy mówią rAmenr1;. Co za religijność nie prawda?!

Targi afrykańskie zawsze odgrywają wielką role w społeczeństwie. Są idealnym miejscem by handlować, ale również by wymieniać informacje, spotkać się z znajomymi, a nawet szukać pracy. Dlatego zapraszam serdecznie byście odwiedzili afrykańskie targi. Dostarczą wam one niesamowitych wrażeń, ale jedna prośba uważajcie na kieszonkowców. Ale to chyba trzeba już wszędzie uważać.
To tyle z słonecznej Afryki. A co następnym artykule się ukaże?! No cóż poczekaj, a się przekonasz.

I.S.

[BZ] „O ilu rzeczach nie mam bladego pojęcia”

newsIsabella Marie Swan | 23. 12. 2009

 

 

Wiele osób dzisiaj chce poznać różne zakątki Świata. Poznawać jego historię, zapoznać się z kulturą. Jednak nie każdy ma taką możliwość. A w rzeczywistości, to naprawdę nie liczni mają wspaniałą możliwość zwiedzania świata.

Ja zamierzam trochę wam przybliżyć ten ogromny i wspaniały świat poprzez właśnie tą oto gazetę. Pierwotnym pomysłem było by pisać tylko o prawdziwej Historii. Jednak przekształcił się on w kolejny pomysł opisania tego, czego możliwe, że ktoś nie widział – a ja miałam możliwość. Artykuły nie będą o jednej tematyce i będę starała się je urozmaicać w miarę możliwości medialnych w naszej Monarchii. Mam nadzieję, że oto ta gazeta znajdzie grono wiernych czytelników i nie będzie was zanudzać.

Tyle kwestią wstępu 😀 No moi drodzy pora zacząć pisać prawdziwe artykuły. Na sam początek zapraszam Was do wspaniałej Afryki. A dokładniej proponuje wam podróż przez afrykańskie targowisko. Ale resztę opowiem w kolejnym artykule.

Z uszanowaniem
I.S.

[S-G]Hofburg Nadaje 21 gru. 2009

sg

Otto von Rütelheld | 22. 12. 2009

 

W ubiegłym tygodniu wiele się działo… Od uroczystości okrągłego V lecia istnienia Mandragoratu Wandystanu, po otwartą kłótnię na forum Organizacji Polskich Mikronacji. Ale do rzeczy.

Początek tygodnia mijał dość spokojnie… Powolne ukańczanie przygotowań do dzisiejszych uroczystości 731 rocznicy objęcia tronu Austrii przez ród Habsburgów. Jednakże 19 grudnia miał miejsce nieprzyjemny incydent. Otóż Miłościwie Panujący włączył się do dyskusji rozpoczętej przez osobę mieniącą się tytułem Wielki Triumwir Triumwiratu Erboki, niejakiego Eryka z Adamas. Owa persona złożyła wniosek o „Samorozwiązanie się Organizacji Polskich Mikronacji” mówiąc o matactwach, czy zdominowaniu organizacji przez duże państwa, a także o nieliczeniu się ze zdaniem mniejszych mikronacji.
Burzliwe dyskusje trwały do póĽnych godzin nocnych, a przedstawiciel Erboki w między czasie zdążył obrazić Jego Cesarski i Królewski Majestat stwierdzeniami, choćby: „Morda w kubeł”.
Pragniemy pochwalić Rząd Premiera Tivadara Szucsa, gdyż ten niezwłocznie po zaistniałym fakcie złożył notę protestacyjną u Sekretarza Generalnego OPM i zarządął przeprosin Monarchy. W tym samym czasie miały miejsce ochodzy V Lecia Mandragoratu Wandystanu, podczas którego politycy aktywnie dyskutowali o wniosku, nie szczędząc mu ostrych słów krytyki.
Wszystko skończyło się póĽnej, a następnego dnia Sekretaż Generalny wycofał wniosek i zamknął dyskusję.

W dniu dzisiejszym maja miejsce obchody 731 rocznicy objęcia tronu Austrii przez ród Habsburgów. Rano miała miejsce defilada wojsk reprezentacyjnych i jednostek historycznych pod pałacem w Hofburgu.
Na wieczór planowane jest orędzie Monarchy do narodu.

Zapraszamy także na forum, gdzie można przeczytać wypowiedĽ Monarchy, będącą swoistym kompedium informacji na temat obecnej sytuacji w OPM. Wszystko jest okraszone prywatnymi komentarzami Franciszka Józefa II:
http://austro-wegry.org/forum/viewthread.php?forum_id=5&thread_id=939

[S-G]Hofburg Nadaje 15 gru. 2009

sgOtto von Rütelheld | 15. 12. 2009

 

Minął kolejny tydzień, a w Monarchii tętni działalność w skali międzynarodowej.
Przyjmujemy kolejnych ambasadorów będących tym razem przedstawicielami Królestwa Dreamlandu, oraz Mandragoratu Wandystanu, a delegujemy własnych do Królestwa Sarmacji (Victorio gróf Mortuus) i Królestwa Surmenii, oraz Królestwa Dreamlandu (do obu Vidor baró Simon).
Monarcha w ostatnim czasie wypowiadał się często w Gmachu Organizacji Polskich Mikronacji, także zabierał głos w dyskusji dotyczącej zmian w Karcie OPM.

W wyniku ostatniego ożywienia sceny międzynarodowej Monarcha odbywał wiele konsultacji i rozmów z Ministrem Spraw Zagranicznych (Walterem Erichem Jorgiem) dotyczących polityki zagranicznej naszej umiłowanej Monarchii Austro-Węgier

___________________________________________________________________________
Redakcja Schwarz-Gelb pragnie przeprosić za jedno dniowe opóĽnienie w publikacji cotygodniowych artykułów, jednakże w wyniku awarii komputera redaktora naczelnego, niemożliwym była publikacja w terminie.

[S-G]Hofburg Nadaje 7 gru. 2009

sgOtto von Rütelheld | 07. 12. 2009

 

W mijającym tygodniu najważniejszym wydarzeniem jest udział, Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości w obchodach 161 rocznicy objęcia władzy przez Franciszka Józefa I, które miały swoje główne obchody w Wiedniu.
Ten niezwykły dzień rozpoczął się bardzo wcześnie, gdyż od godziny 6:00 Monarcha brał udział w inspekcji wojsk przed defiladą mającą się odbyć po części oficjalnej.
Następnie od godziny 9:00 do 12:00 odbywała się oficjalna część uroczystości zakończona defiladą w której brało udział kilka tysięcy żołnierzy. A po części oficjalnej nastał czas na część nieoficjalną – bankiet w Hofburgu, gdzie wielu zaproszonych gości bawiło się w takt wiedeńskiej muzyki klasycznej.

Dzień skończył się odwiedzinami Monarchy w Operze Wiedeńskiej, gdzie był widzem Opery przedstawiającej życie Franciszka Józefa I.

[ON] Samaundzkie Sny

newsOtto von Rütelheld | 07. 12. 2009

 

 

Niedawno, bo raptem ponad tydzień temu natknąłem się w Gmachu Organizacji Polskich Mikronacji na ciekawy materiał wizualny noszący dumną nazwę „Rok Miecza”, kilka osób także mi go przesłało i dyskutowaliśmy nad samym filmikiem. Ogół został stworzony, czy też dodany przez użytkownika YouTube mieniącego się nickiem „war944”, a opublikowany na forum Gmachu przez Thorgautra Svenssona pełniącego funkcję Dyrektora Gabinetu Sekretarza Generalnego, oraz będącego delegatem Zjednoczonego Królestwa Samundy.
Zastanowisz się drogi czytelniku, po co podjąłem ten bezsensowny temat bądĽ spokojny, wszystko w swoim czasie.

Pierwsza część:
Jako, że za swego czasu tworzyłem różnego rodzaju filmiki dla szerszej publiki, oraz mam pewne doświadczenia w kierunku tworzenia w programów do obróbki grafiki czy filmów, pozwolę sobie rozebrać cały utwór, część po części.
Cały popełniony film wyraĽnie dzieli się na 3 części. Pierwsza r11; wstęp do fabuły filmu, druga będąca samą treścią filmu, oraz trzecia to zakończenie.

Część początkowa: Prócz wyglądu „Main content” widzimy także wstęp do fabuły. Boli, niesamowicie boli wykonanie tego całego tła historycznego. Otóż: Muzyka, osobiście mi bardzo odpowiada wykorzystany w nim utwór „The kingslayer” zespołu Nihgtwish, tyle, że sam w sobie został ucięty w środku słów bez jakiegokolwiek sensownego przejścia z muzyki do uderzeń piorunów, gdyby choćby zakończyć treść utworu na przerwie w słowach, twórca osiągnął by dużo lepszy efekt.
Tło wizualne – niebieskie, odrzucające tło Windows Movie Maker’a(WMM), napisy będącymi jedną z czcionek WMM do tego przejścia także znajdujące się w podstawie programu. „Dziurka od klucza”, czy „Gwiazda, 5 ramion” to zdecydowanie nie są zbyt ciekawe rozwiązania. Otóż samo tło można by zastąpić jakąś grafiką, na którą nałożyło by się napisy, a najlepiej by było te tła stworzyć na podstawie napisów końcowych (także dostępnych w programie), czy choćby zrobienia osobnych grafik do każdego wpisów tam umieszczonych. Przechodząc dalej, do przejść można dosadniejszy efekt uzyskać za pomocą zmniejszenia/zwiększenia jasności od lub do zera na początku, czy też końcu.
Treść w środku, czyli owy „Main content”, tu ponownie napisy, które można wybaczyć. Nie mam żadnych zastrzeżeń do tego. Zacząłem nawet wybaczać autorowi to, że tak skiepścił początek Roku Miecza.
Jest stary jak świat aforyzm mówiący „Nie ważne jak się zaczyna, ale jak się kończy”. I tu wielki ból i zniesmaczenie. Po białym ekranie zamiast zakończyć film wyskakuje ponownie odrzucające niebieskie tło i przepływający napis (napisów końcowych, o którym mówiłem) „Koniec”. Po tym uznałem, że te sześć minut były straconymi minutami.

Przejdę jednak do prawdziwego sensu, dla którego postanowiłem popełnić ten tekst:
Przeanalizujmy teraz treść merytoryczną. Fakt, podoba mi się wbijanie szpili Łotrii, ale mówienie o Hadrianie XI, czy Fryderyku Barosie zakrawa o śmieszną komedię. Tu rodzi się kilka zarzutów do twórcy tego „filmu”.
Pierwszy: Dlaczego nie mogłeś się wysilić na bardziej delikatne aluzje względem Łotrii, czy UKZT?
Drugi: Mówienie o Hadrianie XI, gdy na tronie Łotrii zasiada Hadrian I jest nierealne i wyraĽnie uderza w Patriarchę.
Trzeci: Co ma Tobie dać pisanie o Fryderyku Barosie, kiedy na realnym tronie nieistniejącego już UKZT zasiadał Fryderyk Barbarossa czy o Łotryjskim Patriarsze?
Pomijając gramatykę i interpunkcję, oraz styl i inne, które są na bardzo niskim poziomie, daję Tobie za ten film 1+/6 (plus na zachętę).

Cóż… Po kilku dniach, a dokładnie wczoraj została wrzucona kolejna część „Roku Miecza”.
Z wyraĽnym dystansem podszedłem do części drugiej (o której o zgrozo nie było nic mowy) po zawiedzeniu się częścią pierwszą.
Tu zauważamy więcej części, jednakże gorzej wykonanych, niż wcześniejsze. Bolesne jest to, że nie zostały wyniesione żadne nauki z pierwszej części. Dalej ohydne tło, oraz ohydne napisy, łączenie dialogów po angielsku i polsku pogłębiają zniesmaczenie, a także wrażenie braku jakości filmu.

Tyle, że tu mam podstawę dla której napisałem to wszystko… Dlaczego twórco pogłębiasz nijakość tego dzieła?
Na wstępie niejaki Thorgautr r11; superbohater… Co gorsza wykorzystany został Franciszek Józef… Tylko po co?

Pytanie, dlaczego twórca wykorzystał imiona Miłościwie Panującego nam Monarchy porównując go do smoka na usługach Państwa Kościelnego i krytykując Rotrię?

Filmiki
Cz1 http://www.youtube.com/watch?v=6heVaJsNIGQ&feature=related
Cz2 http://www.youtube.com/watch?v=gI-vFnz_UG8

[ON] Monarchia naszych czasów

news

Otto von Rütelheld | 02. 12. 2009

 

 

„Monarchia, forma rządów, w której monarcha (król, cesarz, sułtan), stoi na czele kraju jako reprezentant władzy suwerennej. Na przestrzeni dziejów Ľródło legitymizacji ulegało zmianom.
Monarcha pełnił władzę dożywotnio, samodzielnie lub wspólnie z organami typu doradczego lub ustawodawczego.”

Wielu ludzi w dzisiejszych czasach przyglądając się sytuacji geo-politycznej coraz głośniej odwraca głowę ku przeszłości. Często dyskutując o wyglądzie świata narzucają się głosy nawołujące do powrotu monarchii. Ludzie mówią głośno, dobrze by było, gdyby powróciła monarchia konstytucyjna, czy nawet monarchia absolutna.
Długi czas przygotowywałem się do napisania tego felietonu, odkryłem nawet ciekawy polski serwis monarchistyczny(sic!) o którym będziesz mógł, drogi czytelniku przeczytać z czasem.

Zastanówmy się chwilę czy oby to nie jest aż taki zły pomysł… Na stronie internetowej Polskiego Ruchu Monarchistycznego możemy przeczytać:

„Król, jako żyjący symbol narodu jest mu bliższy niż flaga,konstytucja lub ideologia.”

Czy postać Władcy jest tak ważna? Przyjrzyjmy się Wielkiej Brytanii… Gdy powie się przeciętnemu Polakowi, Kowalskiemu, czy Nowakowi tę nazwę wyspiarskiego państewka to jedną z pierwszych myśli, które mu przyjdą na myśl będzie Elżbieta II. Nie wiem czy wiadome to jest, ale w dzisiejszych czasach państw o ustroju monarchistycznym (lub podobnym) jest spora rzesza… Około pięćdziesięciu, a w tym ponad 30 królestw. Kilka księstw, wielkich księstw czy nawet Cesarstw zamyka listę głów koronowanych stojących na wierzchołku drabiny społecznej w państwie.

Wgryzając się w treści strony (szkoda, że tak niskiej jakości), odkryłem kolejny ciekawy punkt…

„Gdy są utrzymane wszelkie prawa konstytucyjne, Monarcha jest gwarancją przeciw cywilnej lub wojskowej dyktaturze. Sir Winston Churchill powiedział, że gdyby Kaiser nadal był głową narodu niemieckiego po 1918 roku, Hitler nie mógłby dojść do władzy albo nie mógłby jej sprawować. Rumuński król Michał usunął dyktatora Antonescu i przystąpił do Aliantów, za co został odznaczony. W Bułgarii król Boris III (chociaż był zmuszony przystąpić do wojny po stronie hitlerowskiej), nie zgodził się na prześladowanie Żydów bułgarskich i nie pozwolił na działanie bułgarskich wojsk poza granicami kraju. W Hiszpanii i Tajlandii monarchom udało się obronić demokrację wobec niebezpieczeństwa wojskowego przejęcia władzy. W Anglii krótki czas pod wojskową dyktaturą był jedynym eksperymentem republikańskim.”

Wizja rozpostarta przez Monarchistów przedstawia fakty historyczne, które można uznać, zdecydowanie przemawiające za monarchizmem jako jedyną słuszną ideologią, czy kierunkiem światopoglądowym.

Tu rodzi się pewne pytanie…
[cd. nastąpi]