Franciszek Józef II | 28. 06. 2009
Dzisiejszego dnia warto wspomnieć o realnej historii naszej Monarchii. Warto – bo wydarzenia, o których wspomnę w tym artykule dla naszej gazety – choć są ze świata realnego – przyczyniły się do wielu okropieństw, jakie spadły na Europę w pierwszej połowie XX wieku.
Pierwszym wydarzeniem jest zamach w Sarajewie na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego małżonkę. Dziś jest dokładnie 95. rocznica tego aktu bestialstwa, dokonanego przez Gawriło Principa na austro-węgierskim następcy tronu. Morderstwo to przerodziło się później w czteroletnią katastrofę, znaną później jako I Wojna Światowa. Zamachowcy odpowiadają za śmierć ośmiu i pół miliona żołnierzy, w tym 45 tysięcy swoich rodaków, którym również należy się hołd za waleczną postawę.
Drugim natomiast wydarzeniem jest traktat wersalski – nie dotyczy on bezpośrednio Austro-Węgier, niemniej jednak to od niego zaczęły się inne traktaty pokojowe, w tym i w Saint-Germain-en-Laye oraz w Trianon. Traktat, który miał ustanawiać niezwykle trwały porządek w Europie, okazał się mitem – stał się jedynie aktem zemsty urażonej dumy państw ententy. Doprowadził do okrucieństw systemów totalitarnych – pośrednio także do II Wojny Światowej. Jego twórcy okazali skrajną nieodpowiedzialność, obarczając państwa centralne odpowiedzialnością za wybuch wojny
Łącząc te dwa wydarzenia należy oddać hołd tym wszystkim żołnierzom, którzy służyli „do ostatniego salutu banderze”. W tym celu pozwolę sobie zacytować pewne epitafium Hauptmanna Hansa Hauptmanna:
Wierni przysiędze i obowiązkowi,
W boju krew swoją i życie oddali.
Bez względu na to, czy na dziejów szali
Wrogiem nam, czy też przyjacielem byli,
Na wieczną pamięć zasłużyli.